fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Andrzej Nowak: Nie mitologizujmy cech narodowych

Czy Polska stałaby się imperium, gdyby król nagiął szlachtę do swojej woli albo bardziej zabezpieczył interesy miast? Może i tak, ale to byłby całkiem inny kraj – mówi prof. Andrzej Nowak (odznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę Orderem Orła Białego; na zdjęciu uroczystość w Pałacu Prezydenckim 11 listopada 2019 r. )
Reporter
Próbuję zrozumieć, jak się tworzy politykę. Publicyści często przystępują do pracy z tezą, z wyrokiem. Pomijają okoliczności, w jakich podejmowano decyzje – w gąszczu wyzwań, słabości, sprzecznych czynników – mówi Piotrowi Zarembie historyk prof. Andrzej Nowak

Plus Minus: Podtytuł czwartego tomu pana historii Polski, dotyczący lat 1468–1572, brzmi „Trudny złoty wiek". Zacznijmy od tego, dlaczego „złoty"?

Gdy się czyta źródła, trzeba dojść do wniosku, że to nie jest określenie na wyrost. Epoka ostatnich Jagiellonów – od późnego Kazimierza Jagiellończyka do śmierci Zygmunta Augusta – ma przełomowe znaczenie dla polskiej kultury. To wtedy kształtuje się nasz giętki język. Od może jeszcze nie całkiem poradnego Biernata z Lublina przez pełnego energii, ale wciąż staroświeckiego Mikołaja Reja po doskonałego, bardzo nowoczesnego Jana Kochanowskiego. Piszę o tym, sam zadziwiony, w jak krótkim czasie doszło do tak niezwykłej eksplozji języka polskiego. Ale tu już dochodzimy do słówka „trudny".

Zamiast wyjaśnić, skąd ta eksplozja?

Jedno wiąże się z drugim. Cała Europa objęta reformacją stanęła przed wyzwaniem, którym był podział. Dotyczył sprawy najbardziej zasadniczej: zbawienia i potępienia. Po...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA