fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Moskwa znów zamiesza w brytyjskiej polityce?

Boris Johnson w Moskwie, jeszcze jako szef dyplomacji (grudzień 2017 r.). Jego związki z rosyjskimi oligarchami miały sprawić, że nadzór nad wywiadem zagranicznym Brytyjczycy przenieśli wówczas z MSZ do kancelarii premiera
EAST NEWS
Kreml zyskał wpływy wśród członków elit, a rosyjscy oligarchowie sponsorują Partię Konserwatywną – alarmują brytyjskie służby tuż przed wyborami. Niejasne powiązania z Rosjanami ma mieć sam premier Boris Johnson.

Kiedy dwa lata temu Theresa May obejmowała urząd premiera Wielkiej Brytanii, obiecywała, że Partia Konserwatywna zdystansuje się od rosyjskich donatorów i ich pieniędzy. Mimo tych zapowiedzi dziennikarze „Sunday Timesa" ustalili, że w ciągu roku, od kiedy May została szefową rządu, torysi otrzymali od Rosjan kilkaset tysięcy funtów.

Kwestia pieniędzy i niedotrzymanych obietnic pani premier powróciła w związku z próbą zabójstwa byłego oficera rosyjskiego wywiadu Siergieja Skripala. Brytyjskie media szybko ustaliły, że choć May oskarżyła o atak Kreml i wydaliła z kraju 23 rosyjskich dyplomatów, to równolegle jej partia przyjęła kolejne 100 tys. funtów od żony oligarchy związanego niegdyś z Putinem. „Darowizny dla torysów każą zadać pytanie, jak poważnie Theresa May będzie skłonna sprzeciwić się Kremlowi, skoro jej partia jest finansowana przez bliskich sojuszników Moskwy", zastanawiała się wówczas Nia Griffith, parlamentarzystka opozycyjnej Partii Pracy. Inni laburzyst...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA