fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

SBU. Wszystkie grzechy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy

Funkcjonariuszy departamentów odpowiedzialnych za walkę z korupcją, przestępczością zorganizowaną oraz za kontrwywiad gospodarczy oskarża się o zastraszanie przedsiębiorców i wymuszanie od nich pieniędzy. Na zdjęciu uroczyste obchody 25. rocznicy powstania Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, Kijów, 2017 r.
Mikhail Palinchak/TASS/getty images
Korupcja, przemyt, tortury i wymuszanie haraczy – to tylko niektóre zarzuty wysuwane pod adresem Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Jej reforma może być najważniejszym zadaniem prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

W kwietniu zeszłego roku na jednej z ulic Kijowa uzbrojeni funkcjonariusze Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) zatrzymali samochód, w którym jechał oficer kontrwywiadu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) Ołeksandr Karamuszka. Jeden ze śledczych odczytał mężczyźnie paragrafy kodeksu karnego, na podstawie których został zatrzymany, po czym nakazał przeszukanie auta. Znaleziono w nim m.in. pliki dolarów, narkotyki, kilka tablic rejestracyjnych oraz naboje.

Jak ustalili funkcjonariusze NABU, Karamuszko, który był odpowiedzialny za deportowanie osób nielegalnie przebywających na Ukrainie, w zamian za łapówki pozwalał im pozostawać w kraju. Łącznie od 16 cudzoziemców otrzymał 50 tys. dol. Ukraińscy dziennikarze szybko odkryli też, że młody oficer zarabiający miesięcznie równowartość 300 dol. jest posiadaczem dużego domu na przedmieściach Kijowa oraz kilku luksusowych samochodów. Co więcej, jego rodzinie bez większych problemów udało się uzbierać ponad milion ...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA