4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Swą codzienną, nieustanną apostolską działalność utrzymywał w głębokim ukryciu, bo pochodził z bardzo bogatej rodziny włoskich burżujów, a jego ojciec senator i ateista w jednej osobie był właścicielem liberalnego dziennika „La Stampa".
Żarliwa wiara młodzieńca była traktowana przy codziennych celebrowanych posiłkach jako zwyczajna fanaberia. Padre już dawno wyznaczył mu miejsce pracy w zarządzie spółki. Mógł więc synalek codziennie biegać sobie na mszę, przystępować do komunii świętej, mógł nawet zostać członkiem Konferencji Świętego Wincentego a Paulo i co wieczór odwiedzać domy biedoty na najbardziej podejrzanych uliczkach w rodzinnym Turynie. Widziano, jak tam chodził z różańcem w ręku. Wielu poznał i wielu pomógł, a oni nie zapomnieli tych wizyt. Wszyscy przyszli potem na jego pogrzeb. Mógł nawet angażować się politycznie, co wiele lat po jego śmierci wspominała siostra: „W 1920 r. (...) wstąpił do Partii Ludowej, która w tym okresie, w pełnej zapału atmosferze, rzeczywiście gromadziła znaczną część narodu, i od tego momentu jego polityka nie była niczym innym, jak tylko religią, aspektem jego wiary i nadziei".
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Polityka odciąga od spraw naukowych, a zarazem ukierunkowuje charakter oraz zainteresowania i pasje na sprawy bł...
Chłopi napadający na szlachtę są, panowie znęcający się nad chłopami są, ale znajdziemy też wiele budujących prz...
Warto czytać Blooma i zalecane przez niego powieści: jestem pewien, że o erotyzmie i miłości możemy się bardzo w...
Przyda się umiejętność blefowania, choć ważna jest też cierpliwość.