fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Robert Mazurek: Duża winnica może więcej

Albertus Viljoen Chenin Blanc 2016
materiały prasowe
Skoro tydzień temu było wino z najmniejszej (Lazanou), to teraz czas na największą winnicę Afryki Południowej? No nie, aż tak nie mierzymy, są w RPA naprawdę gigantyczne koncerny, ale nam dziś wystarczy Alvi's Drift – wielka farma (mleko, sery, mięso, cytrusy) ze swą, bagatela, 410-hektarową winnicą. Najpierw jednak smrodek dydaktyczny. Wino uprawia się w RPA w bardzo wielu miejscach, ale zwykło się uważać, że te najlepsze, a już na pewno te najbardziej znane, powstają na południowym zachodzie kraju, a w zasadzie kontynentu. Nie inaczej jest z Alvi's Drift położonym ponad 100 kilometrów na zachód od Kapsztadu, co na warunki południowoafrykańskie oznacza, że zaglądają sobie z mieszkańcami tego pięknego miasta w okna.

Worcester brzmi z angielska, w końcu jest i miasto, i hrabstwo, i śmierdzący sos, ale nas teraz interesuje ten afrykański Worcester, położony na środku doliny Breede River. To ładne miasteczko z pięknym widokiem na majestatyczne Langeberg (w afrikaans „długie góry"). I to właśnie tuż obok jest Alvi's Drift. Nie zdziwię państwa zapewne, mówiąc, że z 19 odmian winorośli najpopularniejsze są pinotage i chenin blanc, prawda?

Jeszcze jedna rzecz jest tu typowa – zamiłowanie do beczki. W okolice Worcesteru nie zawitała jeszcze nowa fala afrykańskiego winiarstwa – wszystko musi tu być mocarne jak góry okalające Breede River. Jest na to sposób – omijamy reservę i Alvi's Drift 221, skupiając się na najtańszych i najdroższych winach. Efekty? Te najtańsze są czyste i żwawe, bardzo owocowe i przyjazne. Szczerze polecam zwłaszcza kuszące marakują, pomarańczą i guawą Chenin Blanc 2018 – naprawdę bardzo przyjazne wino. Jeśli jednak chcecie poznać, jak smakuje dostojny chenin ...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA