fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zmiany (nie) do powstrzymania

materiały prasowe
W „Odysei kosmicznej" małpa podnosiła kość, żeby zabić drugą małpę, i tym samym rozpocząć dominację człekokształtnych na Ziemi. Podobnie rozpoczyna swoje „Plątawisko" Jerzy Surdykowski – pisarz, dziennikarz i felietonista, który skończył niedawno 80 lat. Ale tutaj małpolud się przeliczy, bo kiedy zatłucze wroga, z jego czaszki wysypią się bezużyteczne (do czasu) podzespoły elektroniczne.

Tenże prolog zapowiada, z czym będziemy mieli do czynienia przez najbliższe 400 stron. Z ambitną rozprawą kosmologiczną, historiozoficzną, filozoficzną, a także etyczną. I tak – jak w przypadku arcydzieła Kubricka – jej konstrukcja składa się z członów pozornie do siebie nieprzystających.




Nie bez powodu „Plątawisku" patronują dwie osobowości rekomendujące czytelnikom na ostatniej stronie lekturę – ks. Michał Heller oraz Krzysztof Zanussi. Ksiądz naukowiec i filmowiec filozof. Słusznie obydwaj podkreślają, że książka Surdykowskiego leży na przecięciu gatunków i form. Z jednej strony rozpisana jest niczym traktat naukowy z prologemeną, czyli wstępnym rozważaniem, i rozdziałami rozpisanymi w formie tez i antytez, oraz suplementami na koniec. Ta szczególna konstrukcja niech nie zniechęci czytelników – bo z drugiej strony, przy całej swej misternej oprawie „Plątawisko" stanowi solidną dawkę dobrej prozy z momentami wręcz świetnymi....

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA