fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nowe otwarcie Joe Bidena. Jaka będzie Ameryka przyszłości?

„W odróżnieniu od mojego poprzednika, jasno dałem do zrozumienia prezydentowi Putinowi, że dobiegły końca dni, kiedy Stany Zjednoczone poddawały się agresywnym działaniom Rosji: ingerencji w nasze wybory, cyberatakom, otruciom obywateli Rosji” – ogłosił Joe Biden. Na zdjęciu moskiewskie spotkanie ówczesnego wiceprezydenta z Putinem, marzec 2011 r.
ITAR-TASS/Forum
Co w praktyce oznacza hasło nowej administracji Joe Bidena? Czy na pewno wszystkie decyzje będzie ona podejmować w kontrze do kierunków wyznaczonych przez Donalda Trumpa? Na jaką politykę zagraniczną skazany jest nowy prezydent USA?

Pojednawcza mowa inauguracyjna zachwyciła komentatorów (również w Polsce), którzy ogłosili, że oto po strasznym Trumpie przychodzi „gołąbek pokoju". Tyle że Joe Biden nigdy takim gołąbkiem nie był, a jego mowa była tylko trochę bardziej teatralnie pojednawcza niż inauguracyjne przemowy George'a W. Busha i Baracka Obamy. Nawet Donald Trump w 2016 r. mówił o pojednaniu narodowym. Teraz wszystko wraca na swoje tory, a Biden wpisuje się w ostrą narrację obu politycznych obozów. W stacji Fox News można co chwilę usłyszeć absurdalne porównania gospodarczych pomysłów nowej ekipy do stalinizmu, trockizmu i leninizmu (z tej perspektywy socjalny PiS musiałby zostać uznany przez komentatorów tej telewizji za partię czysto komunistyczną), a w CNN czy MSNBC decentralizujący i obniżający przez całą swoją prezydenturę podatki Trump jest porównywany do faszysty.

„Ameryka wróciła" – mówił triumfalnie nowy prezydent w pierwszym przemówieniu dotyczącym polit...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA