Platforma Obywatelska

Michał Boni pisze o "budowie V RP"

Fotorzepa, Tomasz Jodłowski
Jeśli gubi się jednoznaczność, to przejmuje się język pisowskiej propagandy: pełen emocji język piętnujący zdrajców i zdradę, język nieustannego krzyku. A to nie jest język formacji, które chce budować przyszłą Polskę, V Rzeczpospolitą. I o niej rozmawiać - pisze na swoim blogu w portalu NaTemat europoseł PO Michał Boni.

Boni pisze o konieczności "przeciwstawienia się nacjonalistyczno-autorytarnej machinie" i podkreśla, że opozycja musi wygrać wszystkie nadchodzące wybory, aby "Polska była normalnym, sprawiedliwym, rozwijającym się wszechstronnie krajem, naprawdę dobrym dla wszystkich swoich obywateli i otwierającym przed nimi szanse, przyjacielsko współpracującym z innymi krajami". Wzywa też do zjednoczenia opozycji i "skupienia się wokół głównego celu".

"Trzeba się spotkać wokół zadania, jakim jest nie tylko odsunięcie PiS od władzy, ale jakim jest odwrócenie trendu cywilizacyjnego, w jakim Polska się znalazła. Trzeba zobaczyć nową Polskę, a nie tęsknić do tej, która już była. I minęła" - apeluje Boni.

Zdaniem europosła PO "myślenie w kategoriach konceptu POPiS-u jest przestarzałym schematem". "Bo to w czasach konceptu POPiSu, tuż po wejściu do Unii Europejskiej i wielkiej, dobrej batalii w referendum w sprawie przystąpienia do UE - zaczął gruntować się jak skamielina w polskiej mentalności stereotyp brukselki do wyciśnięcia" - przekonuje.

Następnie Boni stwierdza, że UE "to coś więcej niż budżet do podziału, polityka spójności i Wspólna Polityka Rolna". "To także nastawienie na nowoczesność, rozumna walka o lepsze środowisko, to również pilnowanie fundamentów demokracji, przestrzegania prawa, niezależności sądownictwa i mediów, gwarancji pełni praw obywatelskich" - wylicza.

"Polityka czasu, w którym żyjemy wymaga jednoznaczności. I dobrej oceny sytuacji, a nie kalkulacji nieustannie wspierających się na podświadomej, trochę pisowskiej wizji świata" - apeluje Boni.

Europoseł wzywa następnie do "jednoznaczności" co rozumie jako postawę, w której nie może być tak, że "mówi się, że jest się za przywróceniem praworządności w Polsce i odwraca plecami od działań, które są ostatnim ostrzeżeniem w tych sprawach - jak dyskusje o art. 7 ust.1 mówiącym o stwierdzeniu systemowego zagrożenia dla praworządności". "Nikt nie chce sankcji dla zwykłych ludzi, dla możliwości projektów unijnych, dla samorządów, ale decyzje w tej sprawie dzieją się trochę w innych porządkach, kolejności i procedurach. Nie wolno więc ich mieszać" - przekonuje.

Boni podkreśla następnie, że "to rządy PiSu wyrzucają Polskę za burtę europejskiego dialogu i wspólnoty ustaleń. I to od rządów PiSu zależy, czy wrócimy do europejskiego stołu rozmów".

Michał Boni był jednym z sześciu europosłów PO, którzy na forum PE zagłosowali za rezolucją PE ws. praworządności w Polsce, która krytycznie odnosiła się do działań polskich władz.

Źródło: NaTemat.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL