Pjongczang 2018

Pjongczang: "Kim" i "Trump" wyrzuceni z otwarcia igrzysk

AFP
Na otwarciu zimowych igrzysk w Pjongczangu pojawiły się sobowtóry Donalda Trumpa i Kim Dzong Una. Mężczyźni zostali wyrzuceni przez ochronę.

W Pjongczangu oficjalnie rozpoczęły się zimowe igrzyska olimpijskie. Znicz zapaliła słynna łyżwiarka figurowa Kim Yu Na. Pod wspólną flagą na stadionie pojawili się reprezentanci Korei Południowej i Północnej.

Uwagę osób zgromadzonych na stadionie zwróciła obecność dwóch mężczyzn, którzy przypominali przywódców Korei Północnej i Stanów Zjednoczonych.

- Wspaniale się dogadujemy - powiedział mężczyzna przypominający Kim Dzong Una. - Chcieliśmy wszystkich zaskoczyć i zaprowadzić pokój na świecie - dodał. 

Pomysł nie spodobał się ochronie, która postanowiła wyprowadzić mężczyzn ze stadionu. - Czy wszyscy nie chcą pokoju? - pytał odprowadzany "Kim Dzong Un".

Media relacjonujące otwarcie igrzysk zarejestrowały uścisk dłoni prezydenta Korei Południowej Moon Jae-ina i Kim Jo Dzong, siostry północnokoreańskiego przywódcy.

- Moja siostra nie zostanie tak potraktowana jak ja? - pytał sobowtór Kim Dzong Una.

Źródło: Reuters

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL