fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Skorża: Nie przesadzajmy z siłą FK Sajarewo

Maciej Skorża
Fotorzepa, Piotr Nowak
- Rywalowi należy się szacunek, ale nie przeceniajmy jego siły - przekonuje trener Lecha Poznań.

Przed spotkaniem rewanżowym w eliminacjach Ligi Mistrzów Maciej Skorża nie może być w pełni zadowolony. Jego podopieczni wygrali co prawda 2:0 na wyjeździe, a wcześniej w dobrym stylu zdobyli Superpuchar Polski. Harmonię w poznańskim zespole zaburzyła porażka w inauguracyjnym spotkaniu Ekstraklasy. Szkoleniowiec mistrzów Polski zdecydował się na szereg zmian, co nie okazało się dobrym rozwiązaniem. - Była wyraźna dysproporcja między tymi starciami. Duże roszady z nie pomogły drużynie. To daje nam do myślenia. Trzeba jednak przyznać, że większość tych zmian była wymuszona względami zdrowotnym - ocenia trener.

Sytuacja kadrowa Lecha jest już nieco lepsza. Wiadomo, że w rewanżowym starciu z Bośniakami nie wystąpią Paulus Arajuuri oraz Dawid Kownacki. Fanów w Wielkopolsce martwi kolejna kontuzja młodego napastnika, która wykluczy go z gry na co najmniej 6 tygodni. Pesymistyczne prognozy mówią nawet dwukrotnie dłuższej pauzie.

Do dyspozycji Skorży w środę będą za to Kasper Hamalainen oraz Gergo Lovrencsic. Fin pauzował w ligowej potyczce z Pogonią ze względu na infekcję. Nie ma za sobą również przepracowanego pełnego okresu przygotowawczego. Z kolei Węgier stracił najważniejsze spotkania minionych zmagań i dochodzi do formy po kontuzji kolana. W kadrze na mecz być może znajdą się Tomasz Kędziora oraz Karol Linetty. - Decyzja jeszcze nie zapadła. W ich przypadku wszystko wyjaśni się po rozruchu - mówi trener Lecha.

Mimo sporej zaliczki, przed rewanżem szkoleniowiec mistrzów Polski nie jest spokojny o losy rywalizacji. W poprzednim sezonie FK Sarajewo również przegrywało pierwszy meczu u siebie, ale odwracało losy rywalizacji na boisku rywala. - Analizuję tamte mecze. W Norwegii i Grecji nie atakowali spontanicznie . To była wyważona, spokojna, mądra taktycznie gra. Być może dokonają drobnych korekt. Pamiętajmy, że w jednym meczu polegli 0:7. Nie przesadzajmy z ich siłą. Należy im się po prostu szacunek - uważa Skorża.

- Kiedyś miałem taką sytuację: grając o Ligę Mistrzów, poznaliśmy rywala. Miała nim być Barcelona. Wtedy graliśmy z Beitarem. Ta wizja wielkiego meczu motywowała - wspomina okres swojej pracy w Wiśle Skorża. Wówczas krakowianie przegrali w Jerozolimie 1:2, ale w rewanżu wygrała 5:0. - Dobrze byłoby zagrać z rywalem pokroju Basel. To powinno jeszcze bardziej zmobilizować - dodaje.

Początek środowego meczu o godzinie 20:45. Transmisja w TVP 1.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA