fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Darowizna w rodzinie: nie można zmuszać staruszka, by zakładał konto dla fiskusa

Adobe Stock
Darowizna z ręki do ręki nie przekreśli zwolnienia z podatku, gdy finalnie gotówka trafia do banku.

Ponad dekadę temu polski ustawodawca uznał, że przepływy majątku w kręgu najbliższej rodziny nie powinny być obciążane daniną. I choć zwolnienie z podatku od spadków i darowizn dla tzw. zerowej grupy podatkowej jest uzależnione od spełnienia pewnych warunków, intencja ustawodawcy jest jasna: państwo nie powinno zarabiać na darowiznach i spadkach w najbliższej rodzinie.

Mimo to od początku fiskus staje na głowie, by tę preferencję ograniczyć. Na szczęście jego profiskalne zapędy skutecznie studzi Naczelny Sąd Administracyjny.

W czwartek znów suchej nitki nie zostawił na nieżyciowym podejściu skarbówki do dokumentowania przekazania darowizny.

W sprawie chodziło o pieniężną darowiznę od ojca dla córki. Kobieta pieniądze dostała do ręki, ale potem wpłaciła je na swoje konto bankowe. We wniosku o interpretację zapewniła, że darowiznę potwierdza umowa, a ona złoży zgłoszenie w sześciomiesięcznym terminie. Zapytała, czy ma prawo do pełnego zwolnienia dla zerowej grupy z art. 4a ustawy o podatku od spadków i darowizn.

Fiskus kategorycznie stwierdził, że nie. Zauważył, że warunkiem niezbędnym do skorzystania z pełnego zwolnienia z podatku darowizny pieniężnej jest udokumentowanie przez obdarowanego otrzymania środków dowodem przekazania m.in. na swój rachunek bankowy.

Liczą się przelewy

Tymczasem pieniądze zostały przekazane z ręki do ręki i mimo późniejszej wpłaty na konto obdarowanego warunek nie został spełniony.

Kobieta zaskarżyła interpretację i wygrała. Najpierw rację przyznał jej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku. Zgodził się co prawda z fiskusem, że zasadniczo spadki i darowizny podlegają opodatkowaniu, a sporna preferencja to zwolnienie, czyli wyjątek obwarowany pewnymi warunkami. Do skorzystania z całkowitego zwolnienia przy darowiźnie konieczne jest jej otrzymanie przez członka najbliższej rodziny oraz zgłoszenie w odpowiednim terminie do opodatkowania. Dla darowizn w pieniądzu warunkiem koniecznym jest też udokumentowanie jej wykonania dowodem przekazania środków pieniężnych na rachunek (konto) nabywcy. Niemniej, jak podkreślił WSA, chodzi bez wątpienia o rachunek obdarowanego, a nie innego podmiotu, np. darczyńcy. I choć niewątpliwie wykładnia językowa wskazuje, że darowizna w gotówce do ręki nie daje ulgi, to zdaniem sądu nie o to chodziło ustawodawcy. Wykładnia powinna być połączona z analizą celu regulacji. A tym, jak podkreślił WSA, było zapewnienie ochrony interesów majątkowych członków najbliżej rodziny. A skoro nie ma wątpliwości, że skarżąca otrzymała darowiznę, to samo przekazanie jej do ręki i własna wpłata na rachunek nie wystarcza do kwestionowania zwolnienia.

O tym, że w spornym przypadku od litery prawa ważniejszy jest cel preferencji, przekonany był też NSA. Zgodził się, że sporny warunek ma charakter techniczny, a istotniejsze jest to, czy doszło do przekazania darowizny. Z wniosku wynika jasno, że podatniczka dostała pieniądze od ojca, wpłaciła je na własne konto, była umowa i złożyła formularz. W takiej sytuacji przekazanie darowizny z ręki do ręki nie przekreśla zwolnienia, chyba że fiskus w postępowaniu wymiarowym zakwestionuje te okoliczności.

Ważniejszy cel

NSA zauważył, że obowiązek odpowiedniego udokumentowania darowizny pieniężnej miał zapobiegać powoływaniu się na fikcyjne umowy. Uszczelnienie systemu podatkowego nie może jednak przekreślać celu społecznego, jakim jest nielimitowane zwolnienie przepływu majątku w najbliższej rodzinie. NSA zwrócił uwagę na jeszcze jeden praktyczny aspekt sprawy. Część osób, głównie starszych, zwłaszcza po aferach typu Amber Gold, nie ma zaufania do systemu bankowego i oszczędności trzyma w domu. I jak tłumaczył sędzia sprawozdawca Marek Olejnik, trudno wymagać od nich, żeby dla udokumentowania jednej darowizny na potrzeby fiskusa specjalnie zakładały konto. Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: II FSK 2551/17

Grzegorz Niebudek adwokat, doradca podatkowy, partner zarządzający LTCA

Orzeczenie zasługuje na pełną aprobatę. Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził, że nie patrzy ślepo w treść przepisów, lecz dokonuje wykładni przez pryzmat celów i funkcji danej regulacji. A wartości konstytucyjne i cel samej preferencji są ważniejsze niż ustawowy formalizm. Warunek techniczny w postaci przelewu na rachunek bankowy nie może bowiem determinować prawa do zwolnienia, gdyż stoją temu na przeszkodzie wartości konstytucyjne, w szczególności prowadzenie polityki uwzględniającej dobro rodziny i ochronę jej interesów majątkowych. Warto zauważyć, że dokonanie przelewu także przez darczyńcę jest absurdalnym wymogiem względem całej rzeszy osób, które nie posiadają rachunków bankowych, głównie osób starszych. NSA nie zgodził się z tym, że takie osoby pozbawione są prawa do zwolnienia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA