fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Alojzy Nowak: Rynek pracy po epidemii

Adobe Stock
Atak koronawirusa przyspieszy zastępowanie pracy ludzi robotami i algorytmami.

Postęp techniczny, globalizacja, procesy integracyjne, wyższy poziom edukacji, nieograniczony wręcz dostęp do środków kształcenia na odległość, digitalizacja i informatyzacja procesów produkcji już od dawna wywołują wielkie zmiany na rynku pracy. Szerzej wykorzystuje się robotykę i sztuczną inteligencję w produkcji oraz w usługach. Człowiek wciąż odgrywa dużą rolę w tych procesach, ale coraz częściej bywa zastępowany maszynami.

Epoka algorytmów

Odnosi się to w szczególności do niektórych branż, np. produkcji samochodów, obsługi bankowej. Niektóre zawody znikają, a inne się pojawiają. Wystandaryzowane czynności łatwo zastąpić pracą robotów. Są jednak takie, które jeszcze zastępowalne nie są, np. praca programistów piszących algorytmy dla robotów i automatów. Nie jest na razie także zastępowalna nisko płatna praca wymagająca najniższych kwalifikacji, bo to się nie opłaca.

Automatyzacja i rozwój sztucznej inteligencji powodują nieuniknioną zastępowalność człowieka. Przewidywał to już kilkanaście lat temu Christopher Pissaridies, noblista z 2010 r. Wskazywał, że zmiany te prowadzić będą do dużych dysproporcji w dochodach i w PKB. Te niekorzystne tendencje mogą być zniwelowane jedynie dzięki instrumentom proponowanym przez nową ekonomię strukturalną:

• zwiększeniu nakładów na badania naukowe, innowacje, nowoczesne technologie;

• wprowadzeniu ułatwień w patentowaniu i we wdrażaniu wyników tych badań do gospodarki;

• ułatwieniu w finansowaniu sektorów gospodarki wskazanych jako flagowe.

Pandemia najprawdopodobniej przyspieszy te zmiany. Stworzyła wyjątkową okazję do wypróbowania na masową skalę całych wiązek zdalnych technologii w takich obszarach jak usługi finansowe, handel, gastronomia, medycyna, edukacja, praca biurowa, rozrywka, administracja, media. Po ustaniu pandemii wiele z tych rozwiązań zostanie z nami na stałe, zmieniając działanie wielu sektorów gospodarki i wymuszając zmiany w strukturze zatrudnienia oraz kwalifikacjach pracowników. Wzrośnie zapotrzebowanie na usługi projektowania, inżynierii i obsługi systemów. Zwiększy się też popyt na usługi pracy platformowej, tzw. gig economy.

Uczelnie będą musiały odpowiedzieć na te wyzwania. Trzeba będzie poza rzetelnym kształceniem w zakresie funkcjonowania biznesu, przemysłu, gospodarki, nauki języków obcych, finansów, marketingu, zarządzania dobrze zidentyfikować wyzwania, które pojawiają się w zupełnie nowych okolicznościach. Rola nauk ścisłych, podejmujących m.in. badania naukowe i prace wdrożeniowe, jest nie do przecenienia w tym nowym otoczeniu społeczno-gospodarczym.

Trzeba będzie przemyśleć od nowa organizację pracy w przemyśle, usługach i w innych – by zaabsorbować tzw. zbędnych ludzi, którzy mogą utracić zatrudnienie w rezultacie postępującej automatyzacji i robotyzacji pracy. W niektórych krajach myśli się już o skróceniu tygodnia pracy do 30, a nawet 24 godzin. To wymagałoby nie tylko zmiany instytucjonalnej (prawnej), ale i kultury biznesu. Należy zwrócić uwagę na nikłe zabezpieczenia pracowników w gig economy, którzy mają ograniczone świadczenia socjalne lub nie mają ich wcale.

Katalizator zmian

Pobyt w domu, spędzanie więcej czasu z rodziną może się właśnie okazać wstępem do organizowania na nowo rynku pracy po pandemii. Może nastąpić rewizja modelu konsumpcji opartego na maksymalizacji posiadania rzeczy i konsumowania usług na rzecz ich ograniczenia i wyznaczania sobie nowych standardów życia.

Proces to niełatwy, ale jest wart podjęcia. Coraz lepiej rozumiemy potrzebę równomiernego rozwoju społeczno-gospodarczego. Pandemia mogłaby się okazać katalizatorem pomagającym w rozwiązaniu problemu ochrony środowiska.

Sęk w tym, że przedłużająca się pandemia może spowodować kryzys gospodarczy, masowe zwolnienia pracowników i wysokie bezrobocie. Prowadzić do przerwania łańcucha dostaw w wielu branżach i sektorach oraz bankructwa tysięcy firm małych i średnich. Pomocnym rozwiązaniem wydają się proponowane przez rząd tarcze antykryzysowe. Potrzeba determinacji i konsekwencji w realizacji tej polityki, połączonej z wyobraźnią biznesową i z otwartością na udoskonalanie wprowadzanych rozwiązań.

Prof. Alojzy Z. Nowak jest dziekanem Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA