fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Oddychaj

Dostęp do leków i terapii jest kluczowy

Adobe stock
O poprawę dostępu do najnowocześniejszych terapii walczą pacjenci z idiopatycznym włóknieniem płuc i z mukowiscydozą.

Zarówno dla pacjentów z mukowiscydozą, jak i z idiopatycznym włóknieniem płuc (Idiopathic Pulmonary Fibrosis, IPF) problemem jest spadek wydolności oddechowej i brak dostępu wszystkich chorych do innowacyjnych terapii. O problemach osób z mukowiscydozą i IPF rozmawialiśmy podczas lutowej debaty „Walka o każdy oddech – jak poprawić sytuację chorych na mukowiscydozę i idiopatyczne włóknienie płuc (IPF)", pierwszej z cyklu debat w ramach akcji społecznej „Rzeczpospolitej" #oddychaj.

Uczestnicy spotkania zgodzili się, że niestety sytuacja polskich pacjentów jest gorsza od warunków leczenia chorych z Europy Zachodniej czy zza oceanu.

Zdaniem lekarzy i bliskich chorych na mukowiscydozę, choć sytuacja pacjentów jest lesza niż kilkanaście lat temu, wciąż brakuje refundacji leków, enzymów trzustkowych i niektórych antybiotyków. „Wszyscy bardzo czekamy na dostęp do leków przyczynowych, które są szansą dla naszych dzieci" – mówiła Magdalena Morańska, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą i mama siedemnastolatki z tą chorobą.

Daleka od idealnej jest także sytuacja chorych na IPF, które polega na zastępowaniu prawidłowej struktury miąższu płucnego, czyli pęcherzyków, naczyń i całej strefy, w której odbywa się wymiana gazowa, przez tkankę bliznowatą.

Dr n. med. Katarzyna Lewandowska z Kliniki Chorób Płuc Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie zapewniała, że obecnie chorzy na IPF mają możlwiość korzystania z obu dostępnych leków antyfibrotycznych w ramach programu terapeutycznego finansowanego przez NFZ. Niestety, by przyjmować leki w ramach programu terapeutycznego, trzeba spełniać pewne kryteria. Problemem jest wyłączanie chorych, którzy w trakcie leczenia prezentują pogarszanie się funkcji płuc.

Na nasze pytania o sytuację chorych zarówno z mukowiscydozą, jak i z IPF, nie dostaliśmy jednoznacznej odpowiedzi od władz.

„Treść programów lekowych stanowi integralną część wniosku refundacyjnego, która jest dokładnie oceniana przez Agencję Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) oraz ekspertów klinicznych. Zarówno agencja, jak i rada przejrzystości są ciałami niezależnymi od organu i pełnią funkcję ekspercko-doradczą podczas merytorycznej oceny wniosku. Ich ocena wynika zarówno z opinii pracowników Agencji, jak i z opinii konsultantów zewnętrznych, którzy przedstawiają uwagi m.in. do treści programu lekowego" – napisał w odpowiedzi rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

„Rozpatrując wnioski refundacyjne, organ zapoznaje się z całym materiałem dowodowym i bierze pod uwagę wszystkie przesłanki, w tym ew. uwagi do treści programu lekowego, wydając rozstrzygnięcie. Ostatecznie Minister Zdrowia podejmuje decyzję o objęciu refundacją leku, mając na względzie wszystkie przesłanki wskazane w ustawie refundacyjnej.

Ustalenie treści programu lekowego to jeden z elementów wniosku, ale poza samą treścią programu lekowego brane są pod uwagę takie aspekty jak m.in. cena leku czy inne bonifikaty.

Dyskusja prowadzona jest w zakresie wszystkich elementów wniosku, a Organ wydaje ostateczne rozstrzygnięcie na podstawie całego zebranego materiału dowodowego" – kontynuuje w odpowiedzi rzecznik resortu.„Rzeczpospolita" będzie monitorować sytuację chorych.

Tekst jest częścią akcji społecznej „Rzeczpospolitej” – zobacz więcej #oddychaj

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA