fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

W magistratach coraz dłuższe kolejki po lokale mieszkaniowe - raport NIK

123RF
Brakuje mieszkań komunalnych. Czas oczekiwania na nie to nawet 20 lat. Tymczasem w wielu miastach mieszkania stoją puste.

Najwyższa Izba Kontroli przygotowała raport, jak gminy dbają o swoje zasoby mieszkaniowe. Izba objęła kontrolą 21 gmin, a w pozostałych samorządach przeprowadziła badania kwestionariuszowe. NIK interesowały lata 2015–I półrocze 2018 r.

Z raportu wynika, że większość gmin nie zaspokaja potrzeb mieszkaniowych swoich mieszkańców. Rekordowy czas oczekiwania na lokal komunalny wynosił 20 lat. Tymczasem zasoby mieszkaniowe gmin się kurczą (łącznie o ok. 6,7 proc.). Dotyczy to głównie mieszkań komunalnych, które zostały sprzedane.

W okresie objętym kontrolą (2015–połowa 2018) przybyło za to lokali socjalnych i pomieszczeń tymczasowych (odpowiednio o 8,6 i 7,8 proc.). Źródłem pozyskania nowych lokali do zasobu mieszkaniowego były przede wszystkim nowe inwestycje mieszkaniowe, ale także przypadki nabycia spadku, darowizny i adaptacji pomieszczeń na potrzeby mieszkaniowe.

Gminy różnie radzą sobie jednak z obowiązkiem dostarczania lokali socjalnych eksmitowanym. Dobrą praktykę przyjęto w gminie Strzelce Opolskie: gmina wynajmuje od spółdzielni mieszkaniowej mieszkania o niższym standardzie z przeznaczeniem na lokale socjalne dla eksmitowanych z tej spółdzielni.

Z raportu NIK wynika, że wciąż przybywa osób ubiegających się o takie mieszkania. Wzrost ten jest przy tym znacznie większy niż wzrost liczby lokali mieszkalnych.

Gminy starają się, choć często w ramach ograniczonych możliwości, zwiększać swój zasób mieszkaniowy, szczególnie o lokale socjalne – np. poprzez partycypację w kosztach budowy mieszkań spółdzielczych lub TBS-owskich – w zamian za udostępnienie na potrzeby gminy części lokali mieszkalnych, często o niższym standardzie. To jednak również nie wystarcza. Eksploatacja oraz utrzymanie lokali w należytym stanie technicznym zależą od możliwości finansowych gmin, na co wpływ w dużej mierze mają czynniki niezależne od gmin. Jednym z nich jest problem z utrzymaniem w odpowiednim stanie technicznym wyeksploatowanej substancji mieszkaniowej, szczególnie tej o charakterze zabytkowym.

NIK ustalił ponadto, że gminy nie zawsze wywiązują się z obowiązku utrzymywania obiektów budowlanych w należytym stanie technicznym i estetycznym. Obowiązkowe okresowe kontrole stanu technicznego bywają zaniechane lub zalecenia po takich kontrolach nie są w pełni realizowane. Brakuje też niekiedy książki obiektu lub jest ona prowadzona nierzetelnie, szczególnie w zakresie wpisów o konieczności przeprowadzenia niezbędnych remontów. Tu jednym z powodów bywa podległość służbowa osób przeprowadzających przeglądy budynków.

W trzech gminach stan techniczny badanych budynków stwarzał zagrożenie dla życia i zdrowia osób w nich przebywających (NIK poinformowała o tym kierowników jednostek kontrolowanych, a w dwóch wypadkach również właściwe powiatowe inspektoraty nadzoru budowlanego).

Pustostany w zasobach gminnych występują głównie w większych miastach. Są to w dużej mierze całe budynki czekające na rozbiórkę z uwagi na stan techniczny lub lokale, które z różnych względów nie spełniają oczekiwań osób ubiegających się o mieszkania. Niekiedy są to budynki wpisane na listę zabytków, co może wpływać na koszty ich remontu i dostosowania do obecnych standardów.

Trudności gmin z zaspokojeniem potrzeb mieszkaniowych wspólnoty lokalnej potęguje obowiązek zapewnienia lokali socjalnych osobom eksmitowanym. Gdy lokali brakuje, właścicielom mieszkań, wobec których orzeczono eksmisję, przysługują roszczenia odszkodowawcze. Nie jest to większy problem w gminach wiejskich i małych ośrodkach miejskich, ale w przypadku większych miast – już tak.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA