fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Koronawirus: czy wolno korzystać z działek w rodzinnych ogrodach działkowych

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Czy wolno korzystać z działek w rodzinnych ogrodach działkowych, skoro nie wolno spacerować np. po lesie? Zdania są podzielone.

Rząd zakazał wychodzenia z domu z wyjątkiem wyjść do pracy, sklepu, apteki, lekarza czy w celu wyprowadzenia psa. Okazuje się, że nie tylko. Prawie milion działkowców razem ze swoimi rodzinami może korzystać z rodzinnych ogrodów działkowych (ROD), chociaż zdarza się, że policja chce z tego powodu karać mandatem. Zdaniem Polskiego Związku Działkowców (PZD) nie ma do tego prawa.

Nie wszyscy jednak tak uważają.

– Treść obowiązujących przepisów uzasadnia wniosek, że nie ma zakazu korzystania z działek położonych na terenie rodzinnych ogrodów działkowych. Nie widnieją one, tak jak parki czy bulwary, na liście miejsc objętych zakazem wstępu, zawartej w rozporządzeniu Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Potwierdzają to zresztą wystąpienia przedstawicieli rządu. Z tego powodu próby wręczania mandatów przez policję działkowcom uważam za bezpodstawne – mówi Bartosz Piech, radca prawny z Polskiego Związku Działkowców.

Czytaj także:

Według niego specyficzne rozwiązania prawne obowiązujące w ROD, gdzie poszczególne obszary (działki) mają indywidualnych, „prywatnych" dzierżawców, wykluczają też możliwość zakwalifikowania rodzinnych ogrodów działkowych jako terenów zieleni pełniących funkcje publiczne w rozumieniu rozporządzenia Rady Ministrów zakazującego spacerów po parkach.

– Jeżeli chodzi o kwestię dotarcia do działki, to wspomniane rozporządzenie przewiduje, że wolno się przemieszczać jedynie w celu zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego. Wbrew niektórym poglądom nie oznacza to jednak tylko wyjścia do pracy czy sklepu. Konieczność zachowania pieczy nad majątkiem prywatnym, który działkowiec ma na działce, czy też prowadzenie upraw zaspokajających potrzeby jego rodziny również wydaje się mieścić w kategorii spraw, do której odwołuje się rozporządzenie – twierdzi mec. Bartosz Piech.

Zdaniem PZD możliwość korzystania z działki nie oznacza, że na terenie ogrodów można organizować spotkania towarzyskie. Nie są one dozwolone. Obecnie w ROD mogą przebywać tylko działkowcy i ich najbliższa rodzina. – Działkowcy sami rozumieją, że z powodu epidemii konieczne są obostrzenia. Dlatego PZD zamknął ogrody dla osób spoza grona działkowców i ich rodzin. Ponadto wyłączył z użytkowania tereny wspólne, takie jak place zabaw czy świetlice, by zminimalizować ryzyko zaistnienia bezpośrednich kontaktów z osobami spoza rodziny – wyjaśnia mec. Piech.

PZD apeluje do działkowców o ograniczenie do minimum aktywności na terenie ROD i zachowanie szczególnej ostrożności, również poprzez powstrzymanie się od kontaktów z sąsiadami.

PZD sugeruje również, aby pomimo przysługujących im praw działkowcy maksymalnie ograniczyli wizyty na działkach.

Nie wszyscy prawnicy tak jednak uważają. Wielu interpretuje przepisy zakazu zupełnie inaczej.

– Ograniczeń swobód obywatelskich nie można interpretować rozszerzająco. Obowiązujące przepisy nie zakazują przebywania na terenie ogrodów działkowych, ale istotnie ograniczają prawo przemieszczania się – tłumaczy Stefan Jacyno, adwokat i wspólnik w Kancelarii Prawnej Wardyński i Wspólnicy.

– Dziś można wychodzić z domu tylko w istotnych sprawach życiowych. Czy wizyta na działce do tego rodzaju spraw należy? Jeżeli chodzi tylko o przekopanie grządki, podlanie kwiatów czy zwykłą rekreację, to szczerze w to wątpię. Działkowiec musi mieć naprawdę istotny powód, by pojechać na działkę, inaczej narusza zakaz przemieszczania się – podkreśla mec. Stefan Jacyno.

Podobnie uważa Rafał Dębowski, adwokat specjalizujący się w prawie nieruchomości.

– Zakaz przemieszczania się wprowadzono po to, by wirus nie rozprzestrzeniał się. Dla naszego dobra oraz dobra innych mamy przebywać w jednym miejscu, a wychodzić z domu tylko, gdy jest to konieczne. Jeżeli będziemy mnożyć wyjątki od tego zakazu, to stanie się on zwyczajnie iluzoryczny. Nie uda się osiągnąć celu, jakim jest ograniczenie rozprzestrzeniania się koronawirusa. Czy wyjazd na działkę powinien być takim wyjątkiem? Szczerze wątpię – mówi Rafał Dębowski.

– Jestem w stanie zrozumieć, że koś ma drugi dom za miastem i dla bezpieczeństwa swojego oraz rodziny chce wyjechać z miasta i na dłużej tam zamieszkać. Ale działka w rodzinnym ogrodzie zazwyczaj do tego celu nie służy – uważa mec. Rafał Dębowski.

Zapytana policja potwierdza, że kontroluje działki w ROD.

– Działki na terenie ogrodów nie są objęte zakazem przebywania – mówi Dariusz Świątczak z Wojewódzkiej Komendy Policji w Opolu. – Nie oznacza to jednak, że rodzinne ogrody mogą być wykorzystywane do omijania przepisów i można w nich organizować np. imprezy, spotkania przy grillu czy też w zastępstwie parku traktować jako miejsce do spacerowania.

Z tych powodów patrolujemy działki, sprawdzamy, kto na nich przebywa, czy są to działkowcy czy osoby postronne. Do tej pory nie zdarzyło się jeszcze by doszło do ukarania mandatem – przyznaje Dariusz Świątczak.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA