fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Koronawirus: kontrole kominiarskie i instalacji gazowej dopiero po zakończeniu epidemii

Kontrole przewodów kominowych przeprowadza się co najmniej raz w roku.
shutterstock
Zarządcy budynków, którzy przerwali przeglądy techniczne budynków ze względu na koronawirusa, mogą z nimi poczekać do czasu, aż minie zagrożenie.

Wielu zarządców budynków zaplanowało na marzec i kwiecień przeprowadzanie kontroli stanu technicznego budynków. Koronawirus pokrzyżował im plany.

– Byliśmy w trakcie rocznych kontroli, ale je przerwaliśmy ze względu na epidemię. Mam nadzieję, że wrócimy do nich za dwa miesiące. Co nie jest proste z innego powodu. Przeszło połowa właścicieli nie chce wpuszczać kontrolujących do swoich mieszkań – mówi Szymon Rosiak, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w Legionowie.

Prawo budowlane przewiduje, że co roku trzeba przeprowadzić m.in. kontrole kominiarskie i sieci gazowej. A co pięć lat także m.in. instalacji elektrycznej i piorunochronnej. Właścicielowi (lub zarządcy), którzy nie przeprowadzi kontroli lub nie utrzymuje w należytym stanie technicznym budynku, grozi grzywna, kara ograniczenia wolności oraz pozbawienia wolności.

– W naszym wypadku rok mija za dwa miesiące, mamy więc jeszcze czas. Nie wszystkie zarządy są w tak dobrej sytuacji – podkreśla Szymon Rosiak.

– Mieliśmy przeprowadzić roczną kontrolę do połowy marca. Oczywiście zrezygnowaliśmy. Jesteśmy jednak bardzo skonfliktowaną wspólnotą mieszkaniową. Obawiam się więc, że za kilka miesięcy, kiedy nie będzie już koronawirusa, pojawią się zarzuty niezadowolonych właścicieli, że zarząd zaniedbał swoje obowiązki, i będą nas chcieli pociągnąć do odpowiedzialności, zarzucając, że tak długo zwlekaliśmy z kontrolą. Ponadto budynek jest już stary, w nie najlepszym stanie technicznym. Mamy problemy z wentylacją, a jak dojdzie do jakiejś tragedii, to pretensje będą do nas, że na czas nie zareagowaliśmy. Tego też się obawiam – tłumaczy Alicja Nowak, członek zarządu wspólnoty mieszkaniowej z warszawskiego Bemowa.

– W obecnej kryzysowej sytuacji wciąż brakuje rozporządzeń umożliwiających sprawne działanie zarządcom nieruchomości. Oczekiwalibyśmy jasnych wytycznych i możliwości np. czasowego zawieszenia obowiązkowych przeglądów wynikających z art. 62 prawa budowlanego, które wymagają wejścia do lokali. Trzeba to na przyszłość poddać odpowiednim regulacjom, aby nie było niedomówień i niepotrzebnego bałaganu – uważa Mariusz Łubiński, prezes zarządu Admus sp. z o.o., firmy wyspecjalizowanej w zarządzaniu nieruchomościami.

Wątpliwości dotyczące przeglądów technicznych budynków dotarły do Ministerstwa Rozwoju. Przygotowało ono swoje wyjaśnienia.

Według resortu kontrole nie muszą być obecnie przeprowadzane. Właściciele lub zarządcy budynków mieszkalnych mają cały rok kalendarzowy na to, aby zapewnić ich realizację. Mówi o tym jasno art. 62 ust. 1 pkt 1 prawa budowlanego.

Ministerstwo, biorąc pod uwagę aktualną sytuację związaną z ryzykiem zakażenia koronawirusem, zaleca racjonalne działania. Jego zdaniem między datą kontroli w danym roku a datą kontroli w roku poprzednim nie musi upłynąć równo 365 dni ( jeden rok).

Resort rozwoju podkreśla, że brak możliwość przeprowadzenia kontroli w chwili obecnej nie oznacza, że nie musi być ona przeprowadzona w ogóle.

Zarządcy nie mogą jej więc całkiem zaniechać.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA