fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Nielegalny kominek w bloku trudno rozebrać

Adobe Stock
Nadzór budowlany nie może latami prowadzić postępowania, kiedy istnieje zagrożenie zaczadzenia.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku wymierzył powiatowemu inspektorowi nadzoru budowlanego (PINB) grzywnę w wysokości 1500 zł za to, że w sposób przewlekły prowadził postępowanie. Wniosek w tej sprawie do nadzoru wniosła jedna z mieszkanek budynku wielorodzinnego. Jej zdaniem sąsiedzi nielegalnie wybudowali w mieszkaniu kominek.

Powiatowy inspektor wezwał właściciela lokalu ze spornym kominkiem do przedłożenia pisemnej zgody pozostałych współwłaścicieli budynku na jego wykonanie. Właściciel lokalu jednak tego nie zrobił.

Skargę na PINB do WSA w Gdańsku złożyła właścicielka lokalu, która wcześniej poinformowała o nielegalnym kominku. Zarzuciła nadzorowi bezczynność. Sprawa toczyła się bowiem od 2016 r., a kominek cały czas podtruwa czadem jej rodzinę. PINB zapewnił ją, że wyda rozstrzygnięcie, ale do dnia złożenia skargi tego nie zrobił, bagatelizując stan zdrowia jej rodziny.

W odpowiedzi na skargę PINB wniósł o jej oddalenie. Uznał, że zarzut bezczynności jest niezasadny, ponieważ podjęto wiele czynności oraz rozstrzygnięć zmierzających do zakończenia postępowania.

WSA uznał skargę za zasadną. Według niego bez wątpienia nadzór prowadził postępowanie przewlekle, a podejmowane przez niego czynności nie były ukierunkowane na sprawne załatwienie sprawy. PINB nie przeprowadził nawet należytej analizy materiału dowodowego.

Jednocześnie WSA zauważył, że po wniesieniu skargi do sądu 24 stycznia 2019 r. powiatowy inspektor wydał decyzję nakazującą użytkowniczce lokalu rozbiórkę kominka i podłączenie go do przewodów kominowych.

Nie oznacza to jednak, że WSA nie może wymierzyć grzywny. Nadzór dopuścił się rażącego naruszenia prawa. Zabrakło bowiem rzetelności i sprawności w toczącym się postępowaniu, a powiatowy inspektor nie tylko ignorował przepisy regulujące kwestie terminów rozpoznania spraw administracyjnych w pierwotnie prowadzonym postępowaniu. Naruszenia w tym zakresie dopuścił się również w ponownie prowadzonym postępowaniu oraz zignorował skutki uwzględnienia ponaglenia przez wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego. Nie ma przy tym racjonalnego uzasadnienia takich działań. Zwłoka nie wynikała z konieczności podejmowania wielu długotrwałych czynności wyjaśniających, ponieważ – jak wynika z akt sprawy – organ sam nie prowadził postępowania dowodowego, ale jedyne oględziny.

Sygnatura akt: II SAB/Gd 17/19

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA