fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauczyciele

Białorusini będą uczyć w polskich szkołach zawodowych

Fotolia
W Gdańsku obywatele Białorusi poprowadzą w tamtejszych szkołach zajęcia z praktycznej nauki zawodu.

W szkołach w całym kraju brakuje nauczycieli. Największy problem jest z nauczycielami zawodu, którzy nie chcą pracować w szkole za minimalną pensję. Dlatego samorządy powoli zaczynają myśleć o ściągnięciu do Polski pedagogów z zagranicy.

Ten pomysł jest już realizowany w Gdańsku. Jak opowiada w wywiadzie udzielonym branżowemu pismu „Głos Nauczycielski" wiceprezydent Gdańska Piotr Kowalczuk, obecnie do jednego z gdańskich techników sprowadzany jest nauczyciel z Białorusi. Miasto w maju podpisało także umowę z college'em w Petersburgu, skąd będą pozyskiwać nauczycieli do zespołu szkół łączności.

Cudzoziemców coraz więcej

Nie tylko gdańscy dyrektorzy szkół rozglądają się za kadrą poza Polską.

– Ten pomysł jest realizowany także w innych szkołach w Trójmieście i w innych miastach w Polsce – mówi Marek Wójcik, ekspert Związku Miast Polskich. – Przy obecnym rynku pracy nie należy na to patrzeć jako na coś nadzwyczajnego. Tym bardziej że warunki oferowane w szkołach wciąż są dość atrakcyjne dla migrantów ze wschodu – dodaje.

Zatrudnienia nauczycieli z zagranicy nie wyklucza się także w stolicy.

– W Warszawie nie podjęto jeszcze szczególnych działań zmierzających do zatrudniania nauczycieli-obcokrajowców, ale jest również zainteresowanie takimi ofertami – mówi Ewa Rogala, rzecznik prasowa stołecznego ratusza. – Jak najbardziej będą brane pod uwagę przez przyszłych pracodawców: dyrektorów warszawskich szkół i placówek – dodaje.

Nie wykluczają tego także w Bydgoszczy.

– Dyrektor szkoły zatrudnia nauczycieli i jeżeli kandydat spełnia wszystkie wymagania, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby otrzymał pracę – mówi Marta Stachowiak z UM w Bydgoszczy.

Z kolei Piotr Kuczera, prezydent Rybnika, zwraca uwagę, że zatrudnienie dwujęzycznego nauczyciela ze wschodu może być dobrym rozwiązaniem, gdy w szkole jest wiele dzieci migrantów np. z Ukrainy.

– Na razie nie rozważamy zatrudnienia takich osób, ale coraz częściej otrzymujemy sygnały, że rodzice-Ukraińcy chcieliby, aby ich dzieci mogły uczęszczać na lekcje ukraińskiego – tłumaczy Kuczera.

Kluczowe kwalifikacje

Samorządowcy podkreślają jednak, że zatrudnienie nauczyciela z zagranicy jest możliwe, tylko jeśli ma kwalifikacje uprawniające do pracy w szkole.

– Oczywiście, to jest jedno z ważniejszych kryteriów przy zatrudnianiu osób na stanowiska nauczycieli – mówi Ewa Rogala.

To poza dyplomem ukończenia poszczególnych szkół potrzebne jest także m.in. posiadanie uprawnień pedagogicznych i zaświadczenie o niekaralności.

By uzyskać prawo do pracy w szkole, obcokrajowiec musi złożyć w tej sprawie wniosek do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Na decyzję trzeba czekać około trzech miesięcy od momentu złożenia kompletu dokumentów. Koszt uznania kwalifikacji to 787,50 zł.

Gdy programy kształcenia nauczycieli znacznie różnią się od siebie, MEN może uzależnić wydanie decyzji od odbycia przez wnioskodawcę stażu adaptacyjnego albo przystąpienia do testu umiejętności.

– Procedura uznawania kwalifikacji nauczycieli zawodu jest łatwiejsza, bo wymagania dla nich są niższe niż dla nauczycieli przedmiotów ogólnych – mówi Wójcik.

Obcokrajowcy spoza UE muszą także uzyskać pozwolenie na pracę.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA