fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Fundusz to nie jest klient lubiany przez dewelopera

Echo Investment część mieszkań buduje dla partnerskiej platformy lokali na wynajem.
materiały prasowe
Firmom nie opłaca się sprzedawać większych partii lokali z rabatem.
Rynek dużych inwestorów profesjonalnie i długoterminowo zarządzających pokaźnymi portfelami mieszkań na wynajem jest w powijakach. Zdaniem ekspertów splot kilku czynników może napędzać popyt na wynajem. Jednym z głównych problemów może być jednak podaż.
Sprzedaż mieszkań w największych aglomeracjach w ostatnich latach rosła w tempie blisko 19 proc. rocznie. Chociaż spodziewane jest schłodzenie tendencji, deweloperzy nadal wolą sprzedawać mieszkania inwestorom indywidualnym, niż budować całe bloki dla funduszy.

Nie czas na upusty

Jednym z pierwszych inwestorów, którzy zdecydowali się zainwestować w mieszkania na wynajem, jest Bouwfonds. Już latem 2016 r. firma zabezpieczyła swój pierwszy projekt, wchodząc w sojusz ze spółką Matexi. Deweloper od razu szykował budynek ze 193 lokalami na warszawskiej Woli jako projekt dla specjalizującego się w najmie podmiotu. Później Bouwfonds kupił trzy budynki w Krakowie – dwa ze 150 lokalami na wynajem i jeden na akademik – wchodzące w skład inwestycji Apartamenty Novum, której deweloperami są Hines i Heitman.
– W pozyskaniu projektu w Warszawie i Krakowie miał udział REAS, ale sami też mamy swoje źródła, znamy rynki i deweloperów, prowadzimy rozmowy – mówi Dariusz Węglicki, doradca zarządu funduszu Bouwfonds Investment Management w Polsce. Zdaniem menedżera boom na rynku pierwotnym nie będzie trwał wiecznie i z czasem deweloperzy spojrzą na inwestorów instytucjonalnych łaskawszym okiem.
Echo Investment od pewnego czasu buduje mieszkania dla platformy Resi4Rent zarządzanej przez swoich głównych akcjonariuszy. Deweloper specjalizuje się w inwestycjach wielofunkcyjnych, gdzie jest miejsce na biura, handel oraz na mieszkania prywatne i wynajem. W tym roku Echo ma ruszyć z budową 1,25 tys. mieszkań na wynajem – w Warszawie, Wrocławiu i Krakowie.
Vantage Development sprzedał dwa bloki we Wrocławiu zbudowane na zamówienie funduszu prowadzonego przez BGK Nieruchomości.
– Sprzedaż całego bloku ze 133 mieszkaniami w 2015 r. była pierwszą tego typu transakcją we Wrocławiu. Wciąż otrzymujemy zapytania od podmiotów zainteresowanych budową mieszkań na wynajem – mówi Joanna Kubiak, dyrektor działu sprzedaży i marketingu Vantage Development. – Jednak w 2017 r. ani w I kwartale br. nie odnotowaliśmy transakcji pakietowych w rozumieniu sprzedaży powyżej 30 mieszkań jednemu podmiotowi. W minionym roku odnotowaliśmy transakcje sprzedaży kilku lokali jednemu odbiorcy, a wysoki popyt umożliwił realizację planu sprzedaży w całości dzięki transakcjom z klientami indywidualnymi – podkreśla.
Robyg też korzysta z dużego zainteresowania przeciętnych Kowalskich. – Oczywiście, zdarza się, że zgłaszają się do nas instytucje, które są zainteresowane nabyciem większych pakietów lokali, ale z naszej perspektywy nie są to atrakcyjne transakcje, bo kupujący oczekują upustów – mówi Zbigniew Okoński, prezes Robygu. Są też inne powody, że deweloper nie jest skory do takich transakcji. – Perspektywa tego, że w ramach osiedla jeden blok będzie przeznaczony całkowicie na wynajem, nie jest pozytywnie odbierana przez klientów – mówi Okoński.
Murapol także zawiera transakcje pakietowe na relatywnie niewielką skalę. – Pojawia się coraz więcej klientów, którzy kupują po 5, 10, 15 mieszkań. Rekordzista w ubiegłym roku nabył jednorazowo 28 lokali. Popyt zgłaszany przez nabywców inwestycyjnych czasem nawet przekracza pulę lokali, jaką możemy przeznaczyć dla tej grupy klientów, i wtedy musimy odsyłać ich z kwitkiem – mówi prezes Nikodem Iskra.

Trend może się zmienić

– Obecna sytuacja na rynku mieszkaniowym nie sprzyja inwestorom instytucjonalnym. Z założenia są oni gotowi kupić projekt lub jego część na wcześniejszym etapie realizacji, ale przy cenie pakietowej niższej od ceny jednostkowej przy sprzedaży prowadzonej detalicznie – mówi Katarzyna Kotkowska, dyrektor działu doradztwa i analiz w Cushman & Wakefield. – Ze względu na obecną sytuację ekonomiczną popyt na mieszkania jest ogromny, w związku z tym znacząco skrócił się czas, w jakim deweloperzy sprzedają lokale. Dlatego transakcje pakietowe nie są dla nich korzystne finansowo. W klasycznym modelu deweloperzy są w stanie dynamicznie podnosić ceny w trakcie realizacji inwestycji – dodaje.
Ekspertka wskazuje, że dotychczas w Polsce zawarto niewiele transakcji pakietowych. – Częściej mamy do czynienia z projektami B2R, czyli budową aparthoteli przez deweloperów. Wydaje się jednak, że biorąc po uwagę cykle gospodarcze, wzrastające koszty budowy, zmiany w VAT oraz ewentualne zamknięcie rachunków powierniczych, jest tylko kwestią czasu, kiedy zobaczymy transakcje zakupu całych budynków przez inwestorów – dodaje.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA