fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Więcej na reklamę żywności

Adobe Stock
Rzeka pieniędzy płynie do telewizji. Natomiast na outdoory wydano mniej niż przed rokiem.

Na zachwalaniu żywności branża reklamowa zarobiła w tym roku już blisko 2 mld zł. W pierwszej piątce najczęściej reklamowanych produktów czołowe miejsce zajmują ciastka. Peleton zamyka kawa.

Wydatki cennikowe na reklamę żywności w polskich mediach wzrosły o 6 proc., do 1,87 mld zł w ciągu pierwszych siedmiu mies. 2018 r. – obliczył Kantar specjalnie dla „Rzeczpospolitej".

Ważny szklany ekran

Najwięcej pieniędzy płynie do telewizji (1447 mln zł), potem do kolorowych magazynów (153 mln zł) oraz do kin (118 mln zł). Do gazet prawie najmniej – zaledwie 6 mln zł.

Inaczej wygląda sytuacja, jeśli ocenimy wzrost nakładów. Żywiołowo rosną one na reklamę żywności w zaniedbywanych nieco radiu i gazetach. Tu nakłady wzrosły: w radiu o 56 proc., do 60 mln zł, a w gazetach o 46 proc., do 6,8 mln zł. Wydatki na promocję na szklanym ekranie co prawda także rosły, ale w znacznie mniejszym tempie – 7,9 proc.

Reklama outdoorowa zarobiła wprawdzie dość przyzwoite 90 mln zł, jednak oznacza to spadek o 20 proc. wobec wydatków z analogicznego okresu ubiegłego roku. Jest to jedyne medium reklamowe, które zaliczyło spadek dochodów z reklamy żywności.

– Pierwsza połowa roku była wyjątkowo mocna w porównaniu z 2017 r. – mówi Andrzej Czernoch, dyrektor ds. klientów w Havas Media Group. Szacuje, że jego klienci wydadzą w tym roku na reklamę 10–15 proc. więcej.

Potrzeba stymulacji

– Ten rynek potrzebuje stałej stymulacji, żywność to rynek szybko rotujących produktów, których jest mnóstwo na półkach, więc producenci muszą się ciągle komunikować, żeby nie zniknąć na tle konkurencji – mówi Michał Korczak, dyrektor strategiczny w Focus Media Group.

Według Kantara najmocniej reklamowane w mediach produkty to ciastka i batony, na ich promocję producenci wydali w tym roku już 336 mln zł, o 11 proc. więcej niż w ubiegłym. O 14 proc. zwiększyli nakłady promocyjne producenci przetworów i przypraw, co dało im wynik 254 mln zł.

Spadła wartość reklam mleka – o prawie 5 proc., do 195 mln zł. Za to w reklamie kawy nakłady skoczyły aż o 40 proc., do 116 mln zł. Ten wzrost może wynikać stąd, że marki stawiają częściej na ciągłą obecność w telewizji, a to najbardziej kosztowne medium. Mocno reklamowali się m.in. Woseba i MK Cafe.

– Naszą markę wspieramy regularną kampanią reklamową – mówi Beata Łosiak, PR Manager w grupie Hortex. Firma reklamuje nie tylko nowości, ale też produkty od dawna dostępne w ofercie, jak soki owocowe czy szpinak.

Krajowy gigant w branży spożywczej Maspex wydatków nie zwiększył, ale zdaniem rzeczniczki firmy były one i tak niemałe. – Jesteśmy obecni w każdym możliwym medium. Są reklamy telewizyjne, outdoorowe, internetowe, wydarzenia, festiwale – mówi Dorota Liszka.

Opinia

Jacek Wlazło, partner w agencji reklamowej Grandes Cohonos

W reklamie żywności rządzi telewizja. Żywność jest produktem masowym, a telewizja najsilniej buduje wiarygodność przekazu. Za nią jest prasa, spadające czytelnictwo nie zmniejsza jej wiarygodności reklamowej. W reklamowaniu żywności są pewne zasady, kody związane z kategorią, trzeba pokazać wizualną atrakcyjność smaku. Przekaz działa tak, że jeśli dany produkt komuś smakuje w reklamie, to musi on dobrze smakować. Może to banał, ale działa. Telewizja buduje reputację, internet – już nie zawsze, on jest lepszy dla złych przekazów, dyskredytowania. Reklama na billboardach jest dość kosztowna, ale spadki mogą być też kwestią zakończenia dużych kampanii reklamowych. Trudne do reklamowania jest piwo, tu już wszystko zostało pokazane, a koncerny utraciły zaufanie klientów. Branża zgubiła troskę o klienta w pogoni za hektolitrami, np. proponując piwo bez chmielu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA