Reklama

Komentarz na forum tylko z dowodem osobistym. Sposób na hejt?

Austria pracuje nad nowymi przepisami, które mają pomóc ograniczyć agresję w internecie oraz epidemię fałszywych wiadomości. Wątpliwości jest dużo.

Publikacja: 25.04.2019 16:52

Komentarz na forum tylko z dowodem osobistym. Sposób na hejt?

Foto: 123RF

Austriacki rząd pracuje nad nowymi przepisami, które budzą wiele wątpliwości. Celem nowego prawa ma być ograniczenie agresji i fałszywych wiadomości w internecie. Jeżeli przepisy wejdą w życie, to ułatwią one identyfikację komentujących w sieci.

Zgodnie z propozycją austriackiego rządu komentowanie czegokolwiek w internecie wymagałoby podanie imienia, nazwiska i adresu zamieszkania. Dane te byłby widoczne tylko dla serwisu, na którym komentowałby internauta – pozostali użytkownicy sieci nadal widzieliby wybrany przez komentującego pseudonim. Nie we wszystkich przypadkach trzeba będzie też podawać swoje dane, gdyż prawo dotyczyłoby serwisów mających co najmniej 100 tys. użytkowników, mających przychody na poziomie 500 tys. euro rocznie lub przyjęły rządową dotację w wysokości minimum 50 tys. euro.

Serwisy same będą mogły określić w jaki sposób będą sprawdzały tożsamość użytkowników (i to one będą odpowiadać za prawidłowość danych). Ułatwieniem może być dla nich fakt, że od niedawna w Austrii każdy numer telefonu musi być zarejestrowany – tak jak w Polsce nie można już kupić i używać numeru telefonu anonimowo.

Nowe przepisy miałby wejść w życie, jak informuje DerStandard, w 2020 roku. Zgodnie z nimi strony internetowy musiałby również ustanowić łącznika w Austrii, który odpowiadałby za udostępnianie informacji o użytkownikach w razie konieczności. W razie nieprzestrzegania przepisów przez łącznika będzie mógł on zostać ukarany grzywną do 100 tys. euro. Również kary za nie przestrzeganie przepisów przez serwisy internetowe mogą być wysokie – przepisy przewidują grzywnę do 500 tys. euro w przypadku pierwszego złamania prawa i grzywny idące w miliony w razie recydywy.

Propozycja nowego prawa, co zrozumiałe, budzi wątpliwości. Aktywiści praw cyfrowych z Epicenter Works twierdzą, że to „duże złamanie ochrony danych osobowych". Przy czym aktywiści rozumieją cel, jakim jest ograniczenie agresji w sieci, po prostu uważają, że nie można tego robić za pomocą likwidacji podstawowych praw.

Reklama
Reklama

Z pomysłem rządu nie zgadza się również była polityczka Zielonych, Sigi Maurer, której walka z seksistowskimi komentarzami została wykorzystana przez rząd jako jeden z powodów wprowadzenia nowego prawa. Polityczka pisała, że nie można zaakceptować ograniczania podstawowego prawa do wolności wypowiedzi pod pretekstem walki z nienawiścią.

Media
Warner Bros. odrzuca nową ofertę Paramount, ale daje mu tydzień na złożenie lepszej
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Media
Putin będzie ręcznie sterował internetem w Rosji
Media
Wielkie problemy internautów w Rosji. Kreml tworzy własną sieć pod kontrolą KGB
Media
Nowa odsłona „Rzeczy o Polityce”. Znakomita publicystyka w odświeżonej formule
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama