fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lista 2000

Cisza przed burzą?

AdobeStock
Ubiegły rok to czas dobrej koniunktury i względnej stabilności w polskiej gospodarce.

Partnerem materiału jest MGBI

Świadczą o tym nie tylko wskaźniki makroekonomiczne czy wzrost przychodów przedsiębiorstw ujętych na tegorocznej Liście 2000, ale też liczba rozpoczętych w tym okresie postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych.

Jak wynika z analizy danych serwisu imsig.pl, w latach 2016–2019 niewypłacalność ogłaszało co roku około 600 przedsiębiorstw. Nieco mniej liczne grono podmiotów zdecydowało się skorzystać z możliwości uzdrowienia sytuacji finansowej i zawarcia porozumienia z wierzycielami. Po pierwszych dwóch latach obowiązywania nowego prawa restrukturyzacyjnego liczba otwieranych postępowań na podstawie jego przepisów ustabilizowała się w latach 2018–2019 na poziomie około 460 rocznie.

Od lat największą grupę firm ogłaszających niewypłacalność stanowią podmioty działające w branży handlu, przetwórstwa przemysłowego, budownictwa i transportu, czyli w czterech największych działach polskiej gospodarki pod względem sumy generowanych przychodów ze sprzedaży.

Struktura branżowa przedsiębiorstw korzystających z procedur restrukturyzacyjnych wygląda podobnie. W tym gronie również najliczniej reprezentowana jest branża handlowa, w której działał co czwarty podmiot poddany restrukturyzacji w 2019 r., oraz sektor przemysłowy. Inaczej jednak niż w gronie przedsiębiorstw ogłaszających upadłość, w tym zestawieniu trzecia pozycja przypadła podmiotom zajmującym się produkcją rolną.

Profil dłużnika

Statystycznie najbardziej narażone na utratę płynności finansowej są spółki z ograniczoną odpowiedzialnością istniejące na rynku krócej niż dziesięć lat. Dane z ostatnich lat pokazują, że stale zmniejsza się odsetek niewypłacalnych podmiotów o maksymalnie pięcioletnim okresie działania, przy jednoczesnym wzroście liczby upadłości w grupie przedsiębiorstw o co najmniej 20-letnim stażu.

Z analizy dostępnych w serwisie imsig.pl sprawozdań finansowych podmiotów ogłaszających upadłość wynika, że blisko połowę tej grupy stanowili w zeszłym roku mali przedsiębiorcy (10–49 pracowników, 2–10 mln euro rocznego obrotu ze sprzedaży, 2–10 mln euro wartości aktywów). Nieco więcej niż jedna trzecia niewypłacalnych firm to mikroprzedsiębiorcy o rocznych przychodach ze sprzedaży i sumie bilansowej poniżej 2 mln euro, a tylko co szósta niewypłacalna firma spełnia definicję średniego lub dużego przedsiębiorcy.

Najwięksi bankruci

Pierwsza pozycja w zestawieniu przedsiębiorstw o największej sumie zobowiązań na dzień ogłoszenia upadłości przypadła w 2019 r. grupie kapitałowej ISD Polska, właścicielowi Huty Częstochowa. Po ponad 120 latach istnienia częstochowski kombinat nie wytrzymał konkurencji ze strony tańszych producentów stali spoza Unii Europejskiej. Zgodnie z ostatnimi dostępnymi danymi finansowymi, łączna suma zobowiązań całej grupy wobec niepowiązanych jednostek wyniosła prawie 1,8 mld zł.

W grupie największych podmiotów, wobec których rozpoczęto w zeszłym roku postępowanie restrukturyzacyjne, pierwsze miejsce zajęły Zakłady Mięsne Henryk Kania. W tym przypadku główną przyczyną utraty płynności finansowej były rosnące zaległości płatnicze ze strony jednego z kluczowych kontrahentów. Na dzień otwarcia przyspieszonego postępowania układowego ZM Henryk Kania wykazały w swoim bilansie ponad 850 mln zł zobowiązań. Pod koniec 2019 r. postępowanie zostało umorzone, a pół roku później katowicki sąd ogłosił upadłość spółki.

Niepewność

Choć już od marca br. pandemia Covid-19 daje się we znaki przedsiębiorcom z wielu branż, to wprowadzone ograniczenia w działalności nie przełożyły się jak dotąd na liczbę ogłaszanych bankructw. Do końca października sądy gospodarcze wydały w sumie 453 postanowienia o ogłoszeniu upadłości – o 45 mniej niż w podobnym okresie rok wcześniej. Szacujemy, że liczba otwartych postępowań upadłościowych wobec przedsiębiorstw w 2020 r. nie przekroczy 550, a więc będzie o około 8 proc. niższa niż przed rokiem.

Na taki wynik mogą się złożyć dwa główne czynniki. Po pierwsze, rządowe programy pomocowe dostarczają przedsiębiorcom dodatkową płynność, która w krótkiej perspektywie pozwala utrzymać się na powierzchni przedstawicielom branż najbardziej dotkniętych wprowadzonymi restrykcjami. Po drugie, wyraźnie wzrosło zainteresowanie procedurami restrukturyzacyjnymi, a zwłaszcza uproszczonym postępowaniem restrukturyzacyjnym wprowadzonym w ramach tarczy antykryzysowej 4.0. Od czerwca do końca października z możliwości zawarcia układu z wierzycielami w tym trybie skorzystało ponad 200 przedsiębiorców. To z kolei oznacza, że liczba wszystkich otwartych postępowań restrukturyzacyjnych na koniec 2020 r. będzie o ponad 40 proc. wyższa niż przed rokiem i po raz pierwszy przekroczy liczbę ogłoszonych upadłości.

- Autor jest członkiem zarządu MGBI

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA