fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Sponsorowany lekarz może uniknąć podatku

123RF
Medyk nie rozlicza opłaconego przez firmę farmaceutyczną hotelu i transportu na konferencję. Wyżywienie jest zwolnione z daniny do kwoty diet.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku potwierdził w najnowszym wyroku (I SA/Gd 676/16) stanowisko fiskusa w sprawie lekarzy, którym koncerny farmaceutyczne sponsorują wyjazd na konferencje naukowe w kraju i za granicą. Uznał, że przychodem medyka z tytułu nieodpłatnych świadczeń jest nadwyżka kosztów wyżywienia ponad kwotę diety oraz opłata rejestracyjna. Sfinansowany przez spółkę przejazd i nocleg są natomiast wolne od PIT.

– Mimo iż spółka zaskarżyła interpretację, to zarówno rozstrzygnięcie organów podatkowych, jak i orzeczenia sądu są dla niej po części korzystne – mówi Grzegorz Grochowina, menedżer w KPMG w Polsce.

 

Spór o wyżywienie

Sprawa dotyczyła spółki, która jest producentem suplementów diety i wyrobów medycznych. Jej strategia marketingowa opiera się na sponsorowaniu lekarzom wyjazdów na sympozja i kongresy naukowe w Polsce i za granicą. Pokrywa wszystkie koszty. Żaden z lekarzy nie jest jej pracownikiem.

Spółka wystąpiła o interpretację, by potwierdzić, że medycy nie mają z tego tytułu przychodów, a ona nie musi im wystawiać informacji PIT-8C.

Fiskus uznał jednak, że lekarz zapłaci podatek od opłaty rejestracyjnej. Jego przychodem będzie też nadwyżka ponoszonych przez spółkę kosztów wyżywienia ponad kwotę diet określonych w rozporządzeniu ministra pracy i polityki społecznej z 29 stycznia 2013 r. Kwota diet zwolnionych z podatku wynosi 30 zł w podróży krajowej i średnio 50 euro w zagranicznej. PIT płaci się od wyżywienia ponad tę kwotę.

Fiskus zgodził się natomiast ze spółką, że opłacone przez nią koszty transportu w kraju i za granicą udokumentowane biletami lub fakturami są w całości zwolnione z podatku. Zwolnienie dotyczy także kosztów noclegu, nawet gdy przekraczają limity określone w rozporządzeniu, wynoszące w zależności od kraju średnio 160–180 euro. Jeśli więc spółka wyrazi zgodę, to lekarz uniknie PIT, nawet gdy nocuje w droższym hotelu.

Spółka zaskarżyła do sądu stanowisko fiskusa dotyczące diet i opłat rejestracyjnych. Jej zdaniem lekarze nie powinni w ogóle rozliczać podatku.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku poparł jednak stanowisko fiskusa. Uznał, że przychodem lekarza jest opłata rejestracyjna oraz wyżywienie ponad kwotę diet.

Nie tylko pracownicy

– Zarówno organy podatkowe, jak i sąd zgadzają się, że zwolnienie z PIT kosztów wyżywienia do wysokości diet dotyczy osób niebędących pracownikami spółki, jak też niezwiązanych żadnym innym stosunkiem prawnym. To dobra wiadomość. Dotychczas nie było to pewne. Część interpretacji zakładała bowiem, że takiego zwolnienia nie można stosować w takich sytuacjach – mówi Grochowina.

Adwokat Marcin Malinowski zwraca natomiast uwagę, że lekarze nie unikną podatku od bezpłatnych szkoleń zawodowych organizowanych przez izby lekarskie.

– Fiskus upiera się, że to dla nich nieodpłatne świadczenie, choć wykonują w ten sposób ustawowy obowiązek doskonalenia zawodowego – mówi.

Łukasz Bączyk - doradca podatkowy, menedżer w Crido Taxand

Kwestia dotycząca zwrotu kosztów wyżywienia w wysokości przekraczającej diety nie jest jednoznaczna. Jestem w stanie zrozumieć stanowisko organów podatkowych (a w tym przypadku również WSA), zgodnie z którym nadwyżka ponad wysokość diety stanowi dodatkowy przychód lekarza wysłanego na konferencję. Natomiast stosowanie takiej argumentacji wobec np. pracowników spółki, którzy nie jadą przecież na konferencję z własnego wyboru, ale na wyraźne polecenie służbowe pracodawcy, jest w moim przekonaniu błędne. Ciężko mówić o dodatkowym przychodzie pracownika w sytuacji, gdy posiłek służy prawidłowemu wykonywaniu obowiązków służbowych. Nawet jeżeli jego koszt przekracza wysokość diety.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA