Reklama

Lojalki lekarzy: szpitalne oddziały zagrożone zamknięciem

Kilkaset oddziałów szpitalnych trafiło na listę zagrożonych zamknięciem w związku z lojalkami specjalistów.

Aktualizacja: 11.10.2018 06:42 Publikacja: 10.10.2018 20:00

Lojalki lekarzy: szpitalne oddziały zagrożone zamknięciem

Foto: Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski

Dziesięć oddziałów, izba przyjęć, siedem poradni i zakład patologii Centrum Zdrowia Dziecka, 13 oddziałów, w tym szpitalny oddział ratunkowy w Szpitalu Specjalistycznym w Radomiu, a także dwa oddziały w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie – to tylko niektóre z kilkudziesięciu oddziałów w 18 placówkach zgłoszonych jako zagrożone brakiem dostępności do świadczeń medycznych.

Czytaj także: Lojalki lekarzy groźne dla pacjentów

Na Śląsku zagrożonych brakiem lekarzy jest aż 31 placówek, na Podlasiu 17, na Podkarpaciu i Opolszczyźnie – po 14. Niektóre oddziały, jak dolnośląski, wciąż podejmują decyzje w sprawie wpisania szpitali na listę.

Wszystko przez umowy lojalnościowe, które na początku września podpisali lekarze specjaliści. Z przepisów wynika, że jeśli zobowiążą się do dyżurowania tylko w jednym szpitalu publicznym, mogą liczyć na podwyżkę etatu do 6750 zł brutto.

Małe i duże

Choć eksperci przypuszczali, że na lojalki zdecyduje się niewielu lekarzy z tytułem specjalisty, podpisało je 15 585 medyków. Wydawało się, że zaszkodzi to głównie małym placówkom miejskim i powiatowym, w których na dyżurach dorabiali sobie lekarze na co dzień zatrudnieni w dużych ośrodkach wojewódzkich. Przed zagrożeniami związanymi z lojalkami ostrzegały resort zdrowia, Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych i Polska Federacja Szpitali. Okazuje się jednak, że ucierpią również inne placówki – szpitale kliniczne, wojewódzkie i instytuty. Najbardziej lojalki zaszkodziły oddziałom leczącym dzieci. Wśród 127 placówek wymienionych na stronach oddziałów wojewódzkich NFZ jako zagrożone przewijają się oddziały pediatryczne i neonatologiczne. Zgłosiły je m.in. Szpital Specjalistyczny w Kościerzynie na Pomorzu, gdański Copernicus, szpital wojewódzki w Tarnobrzegu i stołeczny Szpital Bielański.

Reklama
Reklama

– Pediatria i neonatologia to specjalności deficytowe, w których specjalistę trudno znaleźć nawet za duże pieniądze – mówi Dorota Gałczyńska-Zych, dyrektor Szpitala Bielańskiego, w którym noworodki konsultują specjaliści zatrudnieni na etatach w Centrum Zdrowia Dziecka.

Zdaniem dr Jerzego Gryglewicza z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego przyczyną jest demografia:

– Średni wiek w tej grupie neonatologów i pediatrów przekroczył 58 lat – mówi i przypomina, że minister zdrowia zwiększył nabór na te specjalizacje, zaliczając je do deficytowych. Kłopot w tym, że proces kształcenia specjalistów jest długotrwały i neonatologów wyszkolonych dzięki zwiększeniu miejsc na specjalizacji będzie można zatrudnić dopiero za pięć–sześć lat.

Zgodnie z Centralnym Rejestrem Lekarzy RP prowadzonym przez Naczelną Izbę Lekarską w Polsce jest 1602 neonatologów, z czego zawód wykonuje tylko 1534. Z kolei na 17 088 pediatrów zawód wykonuje 14 965. To wciąż za mało, by zaspokoić potrzeby zdrowotne polskich dzieci.

Liczą na dobrą wolę

Dyrektorzy szpitali zgłaszają zagrożenie brakiem dostępności także w przypadku oddziałów radioterapii. Zgłosił je np. do mazowieckiego oddziału NFZ dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego na Szaserów w Warszawie. Zdaniem dr Gryglewicza w tej dziedzinie również brakuje specjalistów, a liczba radioterapeutów w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców jest na Mazowszu najniższa.

Placówki zagrożone brakiem dostępności nie są jednak całkiem bezbronne. Miejsce na liście opublikowanej przez dyrektora wojewódzkiego oddziału NFZ daje lekarzom z lojalkami prawo do udzielania świadczeń zdrowotnych na ich rzecz. Przy dobrej woli takich specjalistów oddziały zagrożone brakiem dostępności nie pozostaną bez lekarzy.

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
1978,49 zł renty z ZUS od 1 marca. Te choroby uprawniają do świadczenia
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama