fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Publikowanie zadań egzaminacyjnych dla lekarzy

Fotolia.com
Nie jest prawdą, że nie publikuję zadań egzaminacyjnych – mówi szef Centrum Egzaminów Medycznych.

Rz: Młodzi lekarze mają pretensje, że informacja o zmianie terminu zgłoszeń na Lekarski Egzamin Końcowy (LEK) i Lekarsko-Dentystyczny Egzamin Końcowy (LDEK) pojawiła się na stronie Centrum Egzaminów Medycznych (CEM) dopiero przed świętami. Słusznie?

Prof. Mariusz Klencki, dyrektor Centrum Egzaminów Medycznych w Łodzi: CEM nie jest odpowiedzialny za ustalenie terminu. Zaaprobowaliśmy poprawkę o wydłużenie go do 15 lipca, ale nastąpi to dopiero od przyszłego roku. Dla CEM ta sytuacja też jest kłopotliwa. Krótszy termin składania wniosków spowoduje, że część kandydatów nie przystąpi do jesiennego LEK, bo nie zdążą do końca czerwca zdać wszystkich egzaminów. Nie wiadomo jednak, ilu kandydatów to dotyczy. A to ważne, bo sale dla zdających musimy zarezerwować i opłacić wcześniej. Kwoty są niebagatelne – LEK i LDEK organizujemy w 12 miastach w Polsce, a dla 6,5 tys. osób trzeba wynająć ok. 40 sal. Jest ryzyko, że wiele będzie świeciło pustkami.

Lekarze twierdzą, że może im pan pomóc.

Przedstawiciele Koła Młodego Lekarza kontaktują się ze mną w sprawie nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, ale ja nie jestem stroną do ustalania nowelizacji. Tym bardziej że mówimy o stanie prawnym, który nie obowiązuje. Nowelizacja zawierająca zapis, że ostatecznym terminem zgłoszeń jest 30 czerwca, wejdzie w życie 1 maja. Na jakiekolwiek zmiany może być za mało czasu.

Od wielu miesięcy młodzi lekarze i Naczelna Rada Lekarska domagają się od pana wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego z czerwca 2016 r. i publikacji pytań z egzaminów specjalizacyjnych, LEK i LDEK, które już się odbyły.

Ale przecież je publikuję. Od kilku miesięcy na stronie CEM udostępniamy pytania z egzaminów, które odbyły się wcześniej niż pięć lat temu. Realizujemy w ten sposób zapisy nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty z października 2016 r. Nie można powiedzieć, że nie wykonuję wyroku TK, ponieważ nie nakazywał on publikacji pytań, usunął jedynie z ustawy przepis, że pytania te nie podlegają upublicznieniu w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej.

Izby lekarskie są innego zdania.

Wniosek NRL o udostępnienie pytań, jaki otrzymałem już po wyroku TK, rozpatrywałem, biorąc pod uwagę obowiązujący stan prawny. Nie ma konkretnych przepisów uniemożliwiających udostępnienie pytań w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, ale obowiązują przepisy ustawy o zawodach lekarza, które zobowiązują mnie do przygotowania egzaminu z zachowaniem tajności pytań. Trudno więc powiedzieć, że nie realizowałem wyroku. Wyrok TK można było wykonywać, przestrzegając stanu prawnego, jaki ukształtował. Wojewódzki Sąd Administracyjny, do którego pozwała mnie organizacja WatchDog, przyznał mi rację.

Środowisko medyczne zarzuca panu, że nie publikując pytań, działa pan na szkodę lekarzy i społeczeństwa, które cierpi z powodu braku specjalistów.

Nie rozumiem tego zarzutu ani jako obywatel, ani jako lekarz. Jakim utrudnieniem jest dla lekarza czy absolwenta medycyny brak pytań z poprzedniego egzaminu? Chyba tylko przeszkadza w nauczeniu się na pamięć odpowiedzi. Czy proces specjalizacji ma polegać na wykuciu pytań, czy raczej na studiowaniu podręczników, zaleceń towarzystw naukowych i literatury fachowej? Wydaje się, że to pytanie retoryczne. Myślę, że trudno znaleźć pacjenta chcącego się leczyć u lekarza, który wiedzę czerpie z pytań egzaminacyjnych. Rozumiem, że lekarz chce zdać egzamin przy jak najmniejszym stresie, tym bardziej że pracuje zwykle na kilku etatach i trudno mu znaleźć czas na naukę. To jednak problem systemu i obciążenia pracą.

Lekarze uważają, że nie publikuje pan pytań, bo nie ma kto pisać nowych.

Mają rację. Pytania, szczególnie na egzaminy w rzadkich specjalizacjach, może ułożyć zaledwie kilka osób w kraju. Gdybyśmy je publikowali niezwłocznie po egzaminie, kolejne egzaminy nie odbyłyby się albo zawierały pytania dotyczące niezbyt istotnych szczegółów, ciekawostek pisanych w podręcznikach małym drukiem. Przed wyrokiem TK wielokrotnie używaliśmy tych samych pytań. Gdyby nie nowelizacja nakazująca ich publikację dopiero po pięciu latach, z puli 16 tys. pytań wypadłaby mniej więcej jedna trzecia.

Tyle że przy obecnym postępie medycyny część pytań i tak się dezaktualizuje.

Postęp jest tak wielki, że niektóre podręczniki tracą na aktualności nawet w dniu publikacji. Tym bardziej młodzi lekarze nie powinni uczyć się ze starych pytań i utrwalać nieaktualnych wiadomości.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA