fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kultura

EnergaCAMERIMAGE: Nigdy na polskim festiwalu nie gościło tyle światowych gwiazd

Quentin Tarantino odbierze Nagrodę dla duetu autor zdjęć–reżyser z Robertem Richardsonem
Mat. Pras.
Quentin Tarantino, Edward Norton, Richard Gere, Danny De Vito przyjadą na EnergaCAMERIMAGE w Toruniu.

Istne szaleństwo! Chyba jeszcze nigdy na polskim festiwalu nie gościło tyle światowych gwiazd reżyserii i aktorstwa.

– Co tu komentować? Mimo wielu trudności, jak śpiewał Dylan w „Buckets of Rain”, „życie to grób, ale to, co robimy, staramy się robić dobrze” – mówi, śmiejąc się, Marek Żydowicz, który 27 lat temu stworzył festiwal poświęcony pracy autorów zdjęć filmowych. Dziś Camerimage należy do imprez wysoko cenionych przez ludzi kina.

Zakochani w kinie

– Dwie dekady temu w Stanach spotkałem się ze Stevenem Spielbergiem, któremu o Camerimage opowiadał operator Janusz Kamiński. Obiecał: „Przyjadę na ten festiwal, kiedy będę miał lukę w pracy” – dodaje dyrektor. – Dał mi wtedy jedną radę: „Nie pozwól się skusić komercji i żadnym ideologicznym obietnicom. Idź własną drogą. Dzięki temu Camerimage może stać się ważnym miejscem spotkań ludzi pragnących rozmawiać o tym, co w sztuce najistotniejsze i najpiękniejsze”.

Festiwal zmieniał lokalizacje: z Torunia przeniósł się do Łodzi, potem do Bydgoszczy. Dziś EnergaCAMERIMAGE powrócił do rodzinnego miasta. Przez ponad ćwierć wieku wzrastał w siłę, udowadniał, że liczą się nie czerwone dywany i pompa, lecz twórcza myśl, szacunek dla sztuki i artystów, przyjaźń, rozmowa. Także dlatego goście cenią atmosferę tej imprezy i jej nagrody.

W tym roku Złotą Żabę za całokształt twórczości odbierze John Bailey, przez wiele lat stały współpracownik Paula Schraedera. Razem zrobili wiele filmów, w tym „Amerykańskiego żigolaka” i „Na zawsze moja”. Bailey współpracował też m.in. z Robertem Redfordem, Johnem Schlesingerem, Lawrence’em Kasdanem, Michaelem Aptedem, Kenem Kwapisem i Wolfgangiem Petersem.

Nagrodę dla duetu autor zdjęć–reżyser odbiorą Robert Richardson i Quentin Tarantino. Razem zrobili filmy „Kill Bill”, „Bękarty wojny”, „Django”, „Nienawistna ósemka” i „Pewnego razu... w Hollywood”.

– Zapraszaliśmy Tarantina od dawna. Dotąd z różnych powodów nie udawało mu się przyjechać, teraz wszystko ułożyło się szczęśliwie. Spotkanie z nim i Robertem Richardsonem z pewnością będzie ekscytujące, bo razem opowiadają ciekawe, wizualnie imponujące historie, które przypominają, dlaczego wielu z nas zakochało się w kinie – mówi Żydowicz.

Laureatem nagrody za całokształt twórczości dla reżysera jest Peter Greenaway – artysta wyczulony na obraz, eksperymentujący z formą, zaintrygowany możliwościami technologii cyfrowej, tworzący interesujące dzieła malarskie. Przeglądowi jego filmów będzie towarzyszyła wystawa prac jego oraz jego żony Saskii Boddeke. Ciekawa może okazać się konfrontacja Greenawaya i tegorocznego laureata nagrody specjalnej EnergiCAMERIMAGE Lecha Majewskiego, malarza, pisarza i reżysera, który również szuka nowego języka filmu, a w Toruniu pokaże swoje ostatnie dzieło, „Dolinę Bogów”. Zaprezentuje je w towarzystwie odtwórcy jednej z głównych ról Josha Hartnetta.

Na EnergęCAMERIMAGE przyjadą też ze świata inni aktorzy.

– Z Edwardem Nortonem spotykaliśmy się kilka razy – mówi Marek Żydowicz. – Obiecywał, że zjawi się u nas, jak skończy swój film. W tym roku dotrzymał słowa. Sam nawet o tej obietnicy przypomniał.

W Toruniu Norton odbierze nagrodę im. Krzyszofa Kieślowskiego i zaprezentuje „Osierocony Brooklyn”, który według własnego scenariusza wyreżyserował i wyprodukował, zagrał w nim też główną rolę. Aktorską nagrodę specjalną dostanie również Richard Gere – gwiazdor amerykańskiego kina, szerokiej publiczności znany jako bohater „Pretty Woman” Marshalla, ale też „Amerykańskiego żigolaka” Schraedera, „Cotton Clubu” Coppoli, „Żądzy władzy” Lumeta czy „Lęku pierwotnego” Hoblita, gdzie spotkał się właśnie z Edwardem Nortonem. Nagroda dla polskiej aktorki przypadnie Ewie Dałkowskiej.

Wbrew patologii

Żaba dla twórcy dokumentu powędruje do Heleny Trestikovej – wyjątkowej czeskiej artystki, która swoje projekty potrafi prowadzić latami. Za kunszt scenograficzny nagrodzony zostanie Jan Roelfs, kiedyś współpracownik Greenawaya, dziś przygotowujący najczęściej oprawę do hollywoodzkich blockbusterów. W przeciwieństwie do wielu festiwali, Camerimage nie płaci swoim gościom honorariów za przyjazd, odebranie nagrody czy jurorowanie.

– Uważam taki zwyczaj za patologię psującą to, co w sztuce najpiękniejsze: uczciwość i szczerość – twierdzi Marek Żydowicz. – A gdy taka informacja rozchodzi się w świecie agentów, to już nie udaje się z tej ścieżki wrócić. Nasi goście przyjeżdżają dlatego, że słyszeli o Camerimage, a niektórzy potem tu wracają.

Powstanie Europejskie centrum festiwalowe

Nie ma dobrych zdjęć w złych filmach.

W programie festiwalu EnergaCAMEIMAGE będzie więc można znaleźć sporo wizualnych perełek. Filmy nagradzane na wielkich imprezach, ale też mniej znane, wyłuskane przez selekcjonerów. O Złote Żaby będą walczyli operatorzy
13 tytułów, m.in. „Irlandczyka” Martina Scorsese, „Jokera” Todda Phillipsa, „Amundsena” Espena Sandberga, „The Last Balck Man in San Francisko” Joe Talbota czy głośnego „Malowanego ptaka” Vaclava Marhoula. Także dwaj polscy autorzy zdjęć: Tomasz Naumiuk („Obywatel Jones” Agnieszki Holland) oraz Paweł Edelman („Oficer i szpieg” Romana Polańskiego). Będą też konkursy filmów polskich, dokumentów, etiud studenckich, głośne tytuły ostatniego roku będzie można obejrzeć w sekcji kina światowego. Do tego, jak zawsze, warsztaty, dyskusje, wystawy.

Po latach spędzonych w Łodzi i Bydgoszczy festiwal wrócił do rodzinnego Torunia, gdzie w przyszłości ma zostać wybudowane Europejskie Centrum Festiwalowe. Teraz gospodarzem festiwalu będą Jordanki, pokazy będą się też odbywać w Teatrze Horzycy i Cinema City.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA