Kraj

Eksperci obawiają się o godło

Niektóre środowiska chcą, by do polskiego godła powrócił krzyż, który był nad koroną orła do 1927 roku
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Nowe wersje orła mogą być źle przygotowane – alarmują eksperci.

„Chcemy po raz kolejny wyrazić swoje zaniepokojenie sposobem przeprowadzenia postępowania ws. sporządzenia załączników graficznych do ustawy o symbolach państwowych" – pisze zarząd Stowarzyszenia Twórców Grafiki Użytkowej (STGU) w liście otwartym do Ministerstwa Kultury. Obawia się, że nowe wersje godła mogą zostać wykonane w mało profesjonalny sposób.

Godło na nowe czasy

O tym, że resort kultury zlecił ich opracowanie grafikowi Aleksandrowi Bąkowi, pisaliśmy w „Rz" w październiku. Powód? Obecnie załącznikiem do ustawy o godle, barwach i hymnie jest godło w wersji rysunkowej, z którą mało da się zrobić w dobie technik komputerowych. Dlatego załącznikami do nowej ustawy ma być elektroniczna wersja przestrzenna, którą będzie można powiększać i pomniejszać, oraz nowe wersje oficjalne godła: płaska bez cieniowania i czarno-biała obrysowa.

Stowarzyszenie zgadza się z tym, że załączniki trzeba pilnie poprawić. Twierdzi jednak, że przebieg procesu zamówienia nowych wersji godła „nie wskazuje na to, by całość postępowania miała być przeprowadzona w sposób uważny oraz profesjonalny".

Stowarzyszenie ma przykładowo wątpliwości co do składu jury, którego tylko jeden członek, przedstawiciel STGU, specjalizował się w grafice. „Jednym z elementów oferty były publikacje na temat heraldyki, ale czas na zapoznanie się z tekstami pozwolił jedynie na przeczytanie tytułów tych publikacji" – zarzuca STGU.

Dodaje, że ministerstwo wybrało oferenta z najniższą ceną, co może tworzyć wrażenie, że „argumenty eksperckie nie zostały wzięte pod uwagę". STGU twierdzi też, że 50-dniowy termin na opracowanie załączników jest za krótki z uwagi na to, na jak różnych materiałach i nośnikach będą używane nowe wersje godła.

– Niestety, nie mamy pełnej informacji o przebiegu postępowania, bo ministerstwo skąpo o tym informuje – zastrzega Filip Tofil z zarządu STGU. – Jednak wszystko wskazuje, że Polska nie pójdzie śladem państw takich, jak Holandia, Chile, Estonia i Finlandia, gdzie specjalne grupy eksperckie pracowały nad kompleksowymi systemami identyfikacji organów państwowych. Stworzenie takiego systemu oznacza oszczędności dla budżetu m.in. dlatego, że poszczególne instytucje mogą mniej wydawać na własne identyfikacje – dodaje.

Ministerstwo się broni

– Możemy zapewnić, że dokładane są wszelkie starania, aby załączniki do ustawy były przygotowane w maksymalnie wysokiej jakości – odpowiada Anna Bocian, rzecznik resortu kultury. Twierdzi, że prace nad zleceniem załączników ruszyły dwa lata temu, a faza przygotowawcza była długa, bo „pozyskanie specjalistycznej wiedzy z zakresu projektowania graficznego herbów i logotypów, a także zagadnień dotyczących heraldyki wymagało czasu".

Rzeczniczka wylicza, że w komisji, oprócz trzech pracowników resortu, był też przedstawiciel Muzeum Historii Polski i STGU, co „gwarantowało ocenę zarówno możliwości technicznych, jak i merytorycznych". – Zbieżnością faktów jest, że w ocenie całościowej wygrała oferta o najniższej cenie – dodaje. Wyjaśnia, że Bąk zyskał najwięcej punktów nie tylko w kryterium ceny, ale i doświadczenia.

Orzeł z krzyżem czy bez

Problem w tym, że wątpliwości wokół załączników jest więcej. Jak już informowaliśmy, w godle zajdą niewielkie zmiany. Złote mają stać się całe nogi orła, a nie tylko szpony jak obecnie. Jednak nad koroną nie pojawi się już krzyż, co sugeruje wielu heraldyków.

Krzyż był nad polskim orłem do 1927 roku, a w jego przywrócenie zaangażował się były poseł PiS Andrzej Jaworski. – Różne środowiska zwracają się już w tej sprawie do ministerstwa w ramach trwających do piątku konsultacji – mówi Andrzej Jaworski.

Anna Bocian odpowiada, że „MKiDN nie planuje zmian w wyglądzie korony poza korektą dotyczącą prześwitów, która jest drobną poprawką o charakterze technicznym".

– Jeśli resort nie weźmie naszych głosów pod uwagę, wystąpimy z obywatelską inicjatywą ustawodawczą razem ze środowiskami, które miały aktywny udział przy uchwaleniu dnia wolnego w Święto Trzech Króli – zapowiada Jaworski.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL