fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

Episkopat o projekcie ustawy dotyczącym religii w szkołach

Fotorzepa, Rafał Guz
- Lekcja religii w szkole publicznej jest wyrazem stosowania zasady pomocniczości, jednej z istotnych zasad, na których opiera się ład społeczny państwa demokratycznego. Nauczanie religii w publicznej szkole w Polsce jest organizowane na wniosek rodziców lub pełnoletnich uczniów – podkreśla w wydanym dziś oświadczeniu bp Marek Mendyk, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP.

To odpowiedź Episkopatu na złożenie w Sejmie projektu ustawy konkretyzującej koncepcję świeckiej szkoły.

Proponowane przepisy zakładają przede wszystkim rezygnację z dalszego finansowania lekcji religii w szkołach, a także opłacania ubezpieczeń księży i duchownych z budżetu państwa. Inicjatywa Polska zbiera podpisy pod petycją o świeckim państwie w internecie na stronie inicjatywa25.pl. Do tej pory podpisało ją ponad 34 tys. osób.

Zdaniem bp Mendyka ograniczenie prawa rodziców do wychowania, przez obniżenie wieku decyzji uczniów, jest niespójne z resztą uregulowań prawnych i stanowi nieuprawnioną próbę ingerowania w ład wychowawczy w rodzinie.

- Zgodnie z obowiązującymi uregulowaniami, zawartymi w rozporządzeniu ministra edukacji narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 roku w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach, lekcje religii/etyki odbywają się w ramach planu szkolnego, nauczyciele są członkami rady pedagogicznej, a oceny z tych przedmiotów są wliczane do średniej ocen i umieszczane na świadectwie - zauważa przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP.

Podkreśla, że takie rozwiązania gwarantują niedyskryminacyjne traktowanie przedmiotu, mającego istotne znaczenie wychowawcze, organizowanego przez szkołę w celu wsparcia rodziców w wychowaniu dzieci, zgodnie z ich światopoglądem.

- Proponowane zmiany prawne, gdyby je wprowadzono w życie, doprowadziłyby do zmarginalizowania religii i etyki - uważa bp Marek Mendyk.

Jego zdaniem formułowanie tego rodzaju postulatów wprowadza niepotrzebny spór religijny, godzący zarówno w kościół katolicki, jak i w te związki wyznaniowe, które organizują lekcje religii w systemie szkolnym.

- Ludzie wierzący, podobnie jak osoby bezwyznaniowe, mają prawo nie tylko do tolerancji, ale też do przestrzegania ich prawa do decyzji odnośnie do wyznawania wiary oraz wychowania dzieci zgodnie z własnym światopoglądem – podkreśla przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP.

Dodaje, że uczniowie z kolei mają prawo do oceniania ich wysiłku edukacyjnego, także w ramach lekcji religii i etyki, a nauczyciele religii oraz etyki mają prawo, by nieodpowiedzialne akcje polityków nie czyniły z nich osób wykluczonych, obywateli drugiej kategorii.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA