- Znaleźliśmy przyczynę stanu naszych pacjentów - powiedział na konferencji prasowej profesor, główny lekarz z placówki Rikshospitalet w stolicy Norwegii.
W ciągu ostatnich dni zespół kierowany przez prof. Holmego starał się znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego u trzech osób, pracowników służby zdrowia w wieku poniżej 50 lat, doszło do zakrzepów krwi. Osoby te były szczepione przeciw COVID-19 preparatem opracowanym przez Uniwersytet Oksfordzki i koncern AstraZeneca; zostały hospitalizowane, a jedna z nich zmarła.
Czytaj także:
Zakrzepy po szczepieniu przeciw COVID-19? Prof. Pyrć: Większa szansa, że trafi w nas piorun
Zespół ekspertów zakładał, że szczepienie wywołało niespodziewaną i silną reakcję układu odpornościowego, która doprowadziła do powstania zakrzepów krwi i obniżenia liczby płytek krwi.
Według Holmego, zespół uważa, że teoria została potwierdzona. - Wspólnie z zespołem z Północnonorweskiego Szpitala Uniwersyteckiego (UNN) udowodniliśmy istnienie specyficznych przeciwciał przeciwko płytkom krwi, które mogą doprowadzić do sytuacji, z którą mamy do czynienia - powiedział profesor, cytowany przez portal vg.no.
Dopytywany dodał, że według obecnego stanu wiedzy nie ma innego niż szczepionka czynnika, który wyjaśniałby taką reakcję układu immunologicznego.
Dlaczego? - Ponieważ w historii pacjentów nie ma niczego, co mogłoby wywołać taką reakcję. Jestem przekonany, że te przeciwciała to powód (wystąpienia zakrzepów - red.) i nie widzę innych niż szczepionka czynników, które mogłyby wywołać ich powstawanie - dodał Holme.
Do tej pory w Norwegii szczepionkę przeciw COVID-19 firmy AstraZeneca podano ok. 120 tys. osób. Po tym, jak zgłoszono niewielką liczbę niepożądanych objawów poszczepiennych władze zdecydowały o wstrzymaniu stosowania preparatu AstraZeneca.
W związku z doniesieniami o kilkudziesięciu przypadkach zakrzepów krwi u osób szczepionych szczepionką AstryZeneki decyzję o tymczasowym wstrzymaniu podawania preparatu podjęły władze kilkunastu państw. W czwartek komitet ds. bezpieczeństwa Europejskiej Agencji Leków (EMA) ma wydać rekomendację w sprawie stosowania szczepionki. W dotychczasowych komunikatach EMA twierdziła, że korzyści z przyjęcia szczepionki przeciw COVID-19 przewyższają związane z tym ryzyko.
Z decyzją co do dalszego stosowania szczepionki polski rząd czeka na rekomendację EMA.