fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Michał Bajor już zaszczepiony przeciwko COVID. Chce przekonać m.in. "ignorantów"

Michał Bajor
Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Piosenkarz i aktor Michał Bajor poinformował, że w przychodni przy Warszawskim Uniwersytecie Medycznym został zaszczepiony przeciwko COVID-19. Oświadczył, że był zaproszony do akcji popularyzacji szczepień.

Przed tygodniem w Polsce z użyciem Comirnaty, szczepionki mRNA firm Pfizer i BioNTech ruszyły szczepienia przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2. W pierwszym etapie szczepienia dostępne są dla medyków.

Czytaj także:
Szczepienia celebrytów. Czarnek: Żenująca nieodpowiedzialność

Na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym zaszczepiona została też grupa kilkunastu znanych osób. Pierwszą dawkę szczepionki otrzymali m.in. były premier, europoseł SLD Leszek Miller oraz aktorzy Krystyna Janda, Maria Seweryn, Wiktor Zborowski.

W niedzielę piosenkarz i aktor Michał Bajor poinformował w mediach społecznościowych, że też został zaszczepiony. "W związku z medialną burzą nie mam zamiaru ukrywać, że jestem jedną z zaszczepionych osób w przychodni przy Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Tak jak większość osób publicznych, zostałem zaproszony do akcji popularyzacji szczepień przeciwko COVID-19 i zgodziłem się zostać jednym z jej ambasadorów" - napisał w poście opublikowanym na Instagramie.

W ostatnich wpisach piosenkarza na tym portalu brak tekstów promujących szczepienia przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2.

W cytowanym wpisie Bajor dodał, że zaproszenie skierowano po świętach Bożego Narodzenia "z oficjalną informacją, że są to szczepionki nadprogramowe, których wiele mogłoby ulec przedawnieniu po 31 grudnia".

Czytaj także:
Sprawa szczepień celebrytów. Niedzielski pisze do rektora WUM

"Jestem przekonany, że to szlachetne działanie i że zachęcając do szczepień przynajmniej pośrednio przyczyniam się do tego, że większość z nas pozostanie w zdrowiu" - napisał piosenkarz.

Dodał, że jego celem jest również to, by "wątpiącym, ale i ignorantom" pokazać na swoim przykładzie, że szczepionka jest bezpieczna i tym samym zachęcić wszystkich do "włączenia się w tę światową walkę z pandemią".

We wpisie Michał Bajor przeprosił tych, którzy poczuli się urażeni zaistniała sytuacją.

Wcześniej WUM oświadczył, że osoby ze świata kultury miały promować szczepienia przeciwko COVID i że zostały zaszczepione z dodatkowej puli dawek przekazanych przez Agencję Rezerw Materiałowych.

"Informacja o partii szczepionek rzekomo przekazanej w celach promocyjnych, a podawana przez WUM, jest nieprawdziwa" - poinformowała w odpowiedzi Agencja Rezerw Materiałowych podkreślając, że "nie były to szczepionki przeznaczone dla specjalnej grupy".

Czytaj także:
Rodzice hospitalizowanych wcześniaków mogą się już szczepić przeciw COVID

Rektor WUM prof. Zbigniew Gaciong przekazał, że powołana została wewnętrzna komisja, która ma zająć się sprawą.

Premier Mateusz Morawiecki zlecił pilną kontrolę na WUM i w związanych z nim jednostkach. Kontrola ma ruszyć 4 stycznia. Z kolei minister zdrowia Adam Niedzielski zlecił NFZ kontrolę mającą ustalić, czy szczepienie osób spoza grupy zero odbyło się zgodnie ze wskazanymi zasadami.

- Wszystko wskazuje na to, że w szpitalu WUM doszło do bardzo poważnego nadużycia polegającego na dopuszczeniu do grupy zero osób, które tam nie powinny się znaleźć. Nie można przejść obojętnie obok tej sytuacji - mówił szef KPRM Michał Dworczyk.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA