fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Pasażer na gapę też zawiera umowę z przewoźnikiem - wyrok TSUE

Adobe Stock
Wchodząc bez biletu do pociągu, pasażer zawiera umowę z przewoźnikiem - orzekł w czwartek unijny Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu w sprawie trzech pasażerów, którzy nie chcieli płacić drakońskich kar za jazdę na gapę belgijskimi liniami kolejowymi.

TSUE zastrzegł, że tak jest w wypadku wolnego dostępu do pociągu.

Wyrok dotyczył kilku połączonych spraw przeciwko państwowym kolejom belgijskim (spółka NMBS). Na podstawie ogólnych warunków przewozu spółka nakłada karę na pasażerów, którzy odbywają przejazd bez ważnego biletu. Przyłapanym pasażerom na gapę oferuje się możliwość natychmiastowego uiszczenia opłaty za przejazd, powiększonej o tak zwaną "taryfę pokładową" lub płatną w ciągu 14 dni od stwierdzenia naruszenia zryczałtowaną kwotę 75 euro. Po upływie tego 14-dniowego terminu nadal jest możliwość zapłacenia ryczałtu, ale już w wysokości 225 euro.

W rozpatrywanych przez TSUE trzech sprawach żaden z pasażerów (Kanyeba, Nijs i Dedroog) nie skorzystał z tych możliwości, a wezwania do zapłaty opłat dodatkowych zostały zignorowane. W związku z tym NMBS wniosła do sędziego pokoju w Antwerpii  o zasądzenie od nich kwot w wysokości od 880,20 do 2394 euro. Belgijskie koleje podkreślały, że stosunki prawne między nią a każdym z pozwanych w postępowaniu głównym nie mają charakteru umownego, lecz regulacyjny, ponieważ nie nabyli oni biletu na przewóz.

Belgijski sędzia pokoju stwierdził, że kary są zbyt wysokie, ale nabrał wątpliwości, czy może je zmniejszyć. Zapytał TSUE, czy przepis unijnego prawa dotyczący praw i obowiązków pasażerów w ruchu kolejowym należy interpretować w ten sposób, że w zakres pojęcia "umowy przewozu"  w rozumieniu tego przepisu wchodzi i taka sytuacja, kiedy pasażer wsiada do pociągu bez biletu. W wypadku udzielenia odpowiedzi twierdzącej na to pytanie, sędzia poprosił o ustalenie, czy w świetle dyrektywy w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich sąd, który ustali nieuczciwy charakter postanowienia przewidującego nałożenie kary przewidzianego w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, może zmniejszyć kwotę nałożonej kary.

Trybunał Sprawiedliwości w dzisiejszym wyroku stwierdził, że przedsiębiorstwo kolejowe, które umożliwia swobodny dostęp do swojego pociągu i pasażer, który wchodzi do tego pociągu, wyrażają zgodną wolę wstąpienia w stosunek umowny. Posiadanie biletu przez pasażera nie ma znaczenia dla zaistnienia "umowy przewozu".

- Bilet na przewóz jest jedynie instrumentem stanowiącym materialny wyraz umowy przewozu. Pojęcie „umowy przewozu" jest niezależne od posiadania przez pasażera biletu oraz obejmuje ono zatem sytuację, w której pasażer wsiada do swobodnie dostępnego pociągu w celu odbycia podróży bez nabycia biletu - stwierdził Trybunał UE.

Wobec braku przepisów w tym zakresie w unijnym rozporządzeniu nr 1371/2007 dotyczącym praw i obowiązków pasażerów w ruchu kolejowym, taka wykładnia nie powoduje jednak uszczerbku dla ważności tej umowy lub konsekwencji, jakie mogą wynikać z faktu, że strona nie wywiązuje się z umowy, która podlega nadal prawu krajowemu obowiązującemu w danym państwie.

Jeśli chodzi o uprawnienia sądu do złagodzenia klauzuli dotyczącej kary, Trybunał stwierdził, że sąd krajowy nie może zmniejszyć wysokości kary, którą uznaje za wygórowaną ani również zastąpić klauzuli, która taką karę przewiduje. Powinien  co do zasady pominąć jej zastosowanie, chyba że dana umowa nie może nadal istnieć w przypadku usunięcia nieuczciwego warunku umownego, a rozwiązanie umowy jako całości naraża konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki.

sygn. akt od C-349/18 do C-351/18

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA