fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Rezygnacji z wyjazdu na urlop nie warto odkładać

Rezygnacja z wyjazdu
Rezygnacji z wyjazdu nie warto odkładać
AdobeStock
Za pobyt w pensjonacie odwołany dzień przed majówką należy się niemal cała zapłata.

Odwołany w ostatniej chwili wyjazd może słono kosztować. Przekonał się o tym mężczyzna, który zarezerwował w pensjonacie dla siebie i znajomych trzy pokoje na majówkę. Wieczorem, dzień przed wyjazdem, poinformował, że musi odwołać pobyt ze względów osobistych. Tydzień wcześniej zmarł jego wujek, narzeczonej rozchorował się kot, a mające uczestniczyć w wyjeździe dziecko właśnie źle się poczuło. Pobyt miał kosztować 4,5 tys. (1,5 tys. zł za pokój). Mężczyzna wpłacił 900 zł zaliczki. Liczył się z tym, że straci ją po odwołaniu rezerwacji. Kiedy właścicielka pensjonatu domagała się zapłaty reszty wynagrodzenia, zignorował ją. Okazało się jednak, że za tę decyzję przyjdzie mu zapłacić więcej niż za pobyt w pensjonacie. Sąd Rejonowy w Szczecinie zasądził od niego 3135 zł wraz z odsetkami. Do tego doszły koszty procesu – ponad 2 tys. zł.

Zgodnie z art. 746 kodeksu cywilnego w sytuacji wypowiedzenia umowy przyjmujący zlecenie może żądać poniesionych wydatków, wynagrodzenia odpowiadającego dokonanym czynnościom oraz naprawienia szkody, gdy wypowiedzenie umowy nastąpiło bez ważnej przyczyny.

Śmierć wujka, a także początek choroby kota nastąpiły tydzień przed weekendem majowym. Mężczyzna jednak zwlekał z odwołaniem pobytu. Nie przedstawił także żadnych dowodów na chorobę dziecka. Osoby, które miały mieszkać w jednym z pokoi, nie wyjaśniły, dlaczego nie przyjechały. W ocenie sądu pozwany nie ponosi winy za samo wystąpienie okoliczności, które uzasadniały rezygnację z wyjazdu, ale za to, kiedy wypowiedział umowę. Z powodu tej opieszałości właścicielka pensjonatu poniosła szkodę. I mogła żądać jej naprawienia.

Naprawienie szkody obejmuje poniesione straty oraz korzyści, które można by osiągnąć, gdyby szkody nie wyrządzono. Właścicielka pensjonatu mogła zatem dochodzić także utraconego dochodu, jaki miał jej przypaść z tytułu udostępnionych gościom pokoi. Bez znaczenia pozostawała okoliczność, jakie realnie koszty poniosła w związku z brakiem przyjazdu pozwanego i jego towarzyszy. Gdyby wyjazd został odwołany wcześniej, koszty stałe pokryłby kto inny. Od ceny rezerwacji należało tylko odjąć oszczędności wynikające z braku klientów (np. brak zużycia wody).

Mimo że rezerwacja powoda dotyczyła bardzo atrakcyjnego terminu – długiego weekendu majowego – nie oznacza to, że powódka bez problemu w ciągu kilku godzin znalazła innych klientów. Jeżeli pozwany twierdzi, że tak było, to na nim spoczywał ciężar wykazania tych okoliczności, ale mu nie podołał.

Sygn. akt: III C 1322/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA