fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konflikty zbrojne

Iran informuje o poprzednim incydencie z obcym dronem

af.mil
Minister spraw zagranicznych Iranu Mohammad Javad Zarif na Twitterze opublikował mapę, która ma być dowodem świadczącym o tym, że w maju doszło do incydentu z udziałem "szpiegowskiego drona".

Kilka dni temu Iran zestrzelił amerykańskiego drona, który miał wejść w przestrzeń powietrzną kraju. Szef MSZ Iranu Mohammad Javad Zarif poinformował, że do podobnego zdarzenia doszło również 26 maja.

Dron MQ9 został zauważony o 20.30, nie określono o jaką strefę czasowo chodzi. Maszyna przeleciała w pobliżu miasta Asaluyeh w prowincji Bushehr.

Dron był zauważony jeszcze dwukrotnie, zanim opuścił przestrzeń powietrzną Iranu i krążył blisko granicy.

Według informacji "New York Times" po zestrzeleniu amerykańskiego drona w rejonie Cieśniny Ormuz Donald Trump miał zaaprobować atak militarny na Iran - w piątek rano Amerykanie mieli zaatakować cele w Iranie (chodziło o stacje radarowe i wyrzutnie rakiet). W momencie, gdy samoloty mające dokonać ataku były już w powietrzu, a okręty zajęły pozycje do ataku, armia USA miała otrzymać polecenie wstrzymania przygotowań do uderzenia.

Po kilku godzinach anonimowi przedstawiciele władz w Teheranie poinformowali agencję Reutersa, że USA za pośrednictwem Omanu ostrzegli Teheran o rychłym ataku. Przekazana Teheranowi informacja miała zawierać zapewnienie, że Trump nie chce wybuchu wojny i wzywa Teheran do negocjacji ws. kwestii spornych między Iranem a USA.

Nieco później przedstawiciele Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej zaprezentowali publicznie szczątki zniszczonego drona, które miały zostać wydobyte z irańskich wód terytorialnych. Miał to być ostateczny dowód na to, że Amerykanie naruszyli przestrzeń powietrzną Iranu. Trump przekonywał wcześniej, że USA dysponują dowodami, iż dron znajdował się nad wodami międzynarodowymi.

Rosja komentując doniesienia "New York Times" o niedoszłym ataku na Iran ustami wiceszefa MSZ oskarżyła USA o celowe doprowadzenie do eskalacji napięcia w regionie i doprowadzenie do sytuacji "na krawędzi wojny".

Źródło: AFP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA