fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komornicy

Rząd przyjął ustawy o komornikach i kosztach komorniczych

123RF
Kancelarie mają być nieduże i sprawniejsze, opłaty egzekucyjne niższe i w części opodatkowane VAT.

We wtorek Rada Ministrów dała zielone światło pierwszym od lat dużym zmianom dotyczącym komorników i egzekucji. Przyjęła dwa projekty: o komornikach sądowych oraz o kosztach komorniczych.

Pod okiem kamery

Pierwszy projekt przewiduje, że czynności egzekucyjne komornik ma wykonywać osobiście, wyjątkowo angażując asesora. Ma też przyjmować sprawy głównie ze swego rewiru. I pozostać w nim, jeśli w danym roku ma 5 tys. spraw. Ma to ostatecznie wyeliminować tzw. hurtownie komornicze. Istotne czynności w terenie komornik ma obowiązkowo nagrywać, a dłużnik otrzyma specjalny, prosty formularz skargi na czynności komornika. Zostanie też wzmocniony nadzór prezesa sądu rejonowego. Będzie mógł m.in. odsunąć komornika naruszającego prawo od wykonywania czynności.

Poważne zmiany dotyczą też opłat egzekucyjnych. Chodzi o duże kwoty, bo liczone od tego, co komornicy ściągają, a rocznie odzyskują 8 mln zł. Dwie stawki, tj. 15 proc. od ściągniętej kwoty i 8 proc. z egzekucji z konta lub pensji, zastąpi jedna: 10 proc. Z tego komornik zatrzyma w zależności od jego wyników od 60 do 99 proc. Od tej kwoty odprowadzi VAT. Reszta zasili budżet państwa. Zmiany mają obowiązywać już od 1 stycznia 2018 r.

Spór o pieniądze

Korporacja komornicza alarmuje, że większość kancelarii może zbankrutować.

– Tu nie chodzi o dochody komorników, ale o funkcjonowanie całego systemu egzekucji. Wyniki raportu firmy doradczej PwC są jednoznaczne – po wprowadzeniu zmian blisko 60 proc. kancelarii zostanie zlikwidowanych, w pierwszej kolejności najmniejsze – ostrzega Rafał Frączek, prezes Krajowej Rady Komorniczej.

Ministerstwo nie zostawia na tych danych suchej nitki. Wskazuje, że z jego pełniejszych danych z PIT komorników za 2015 r. wynika, że ich miesięczne średnie dochody (nie przychody kancelarii) kształtowały się średnio znacznie powyżej 40 tys. zł.

– Jeśli nawet na skutek proponowanych zmian miałyby spaść o połowę, to nadal będą przekraczać wynagrodzenie prezydenta czy sędziów Sądu Najwyższego – mówi Rafał Reiwer, zastępca dyrektora Departamentu Wykonania Orzeczeń i Probacji MS.

– Nie wiem, czy dokonano trafnych obliczeń kosztów egzekucji, a od tego należało zacząć. Skuteczny nadzór nad komornikami jest natomiast niezbędny, chodzi bowiem o fundamentalne prawa obywateli, w szczególności własność, uważam wręcz, że powinny być utworzone sądy egzekucyjne, by stały na ich straży – ocenia prof. Feliks Zedler, specjalista od prawa egzekucyjnego z Uniwersytetu Adama Mickiewicza.

Etap legislacyjny: trafi do Sejmu

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA