Reklama

Szułdrzyński: Opozycja potrzebuje nie anty-Dudy, ale Dudy+

Ekscytacja, jaka nastąpiła na scenie politycznej po ujawnieniu daty premiery książki Donalda Tuska, nie może zasłonić politykom opozycji podstawowego faktu: przeciwnikiem Andrzeja Dudy ze strony opozycji może być tylko polityk, który jest w stanie przyciągnąć elektorat umiarkowany i niezdecydowany.
Szułdrzyński: Opozycja potrzebuje nie anty-Dudy, ale Dudy+

Foto: Fotorzepa/Marian Zubrzycki

Arytmetyka jest bowiem nieubłagana. Jeśli uznać, że w wyborach stanęły przeciw sobie dwa obozy – prawicowo-PiS-owski oraz anty-PiS-owski, widać wyraźnie, że ten pierwszy zdobył więcej głosów. Prawo i Sprawiedliwość otrzymało 8 mln głosów, Konfederacja 1,2 mln, zaś Lewica, Koalicja Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe dostały łącznie niecałe 9 mln.

Nie można wprost tego przekładać na wybory prezydenckie, ale uznać raczej za punkt wyjścia do analizy. Oba bloki w drugiej turze mogą liczyć więc na mniej więcej 9 mln głosów. Zdarzyć się więc może wszystko, a zadecydują ci, którzy są pomiędzy. Kto zbierze ich głosy, ten wygra wybory – czy będzie to Andrzej Duda, czy kandydat opozycji.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama