Reklama

Nie tylko Salvini. Kreml czai się wszędzie

Trudno jest znaleźć grupę polityczną w Unii Europejskiej, w której nie ma prorosyjskich partii i putinofilskich liderów. To nie znaczy, że PiS powinien się rzucać w ramiona włoskiej Ligi.
Szef CSU, Horst Seehofer lubił jeździć na Kreml i walczył z "lewactwem i multi kulti" występując w k

Szef CSU, Horst Seehofer lubił jeździć na Kreml i walczył z "lewactwem i multi kulti" występując w kremlowskiej telewizji

Foto: AFP

Nie znaczy też jednak, że Jarosław Kaczyński nie powinien się spotykać z jej szefem Matteo Salvinim i rozmawiać o przyszłości UE. To jest najważniejszy polityk czwartej, a gdy dojdzie do brexitu - trzeciej potęgi we wspólnocie.

Do spotkania Kaczyński-Salvini ma dojść w środę w Warszawie. Jeżeli zapadną na nim jakieś niezgodne z polską racją stanu decyzje, to krytykowanie będzie pożądane. Na razie trwa zmasowana krytyka, opierająca się na jednej tezie i jednym zdjęciu. Salvini jest prorosyjski, a jego partia ma umowę z partią rządzącą w Moskwie (to z grubsza ta teza) i pozował na moskiewskim Placu Czerwonym w koszulce z wizerunkiem swojego ukochanego Putina.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama