Reklama

Jerzy Haszczyński: Trump, Macron, May stanęli na wysokości zadania

Trzy najważniejsze pod względem militarnym państwa Zachodu udzieliły właściwej odpowiedzi na użycie broni chemicznej przez reżim Baszara Asada, na mordowanie w bestialski sposób cywilów. Szybkiej, krótkiej i precyzyjnej, z minimalną liczbą ofiar. I – co również istotne – po uprzednim ostrzeżeniu, że tak zrobią.
Jerzy Haszczyński: Trump, Macron, May stanęli na wysokości zadania

Foto: AFP

Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Francja uderzyły w cele związane z bronią chemiczną – fabrykę i obiekty wojskowe. Oddalone od gęsto zamieszkanych terenów.

To symbol niezgody na zbrodnie wojenne – ataki bronią chemiczną nimi są, o czym niektórzy, także na Zachodzie, zdają się zapominać. Ci niektórzy to często przedstawiciele partii kontestujących zasady świata zachodniego, zapatrzeni w Rosję. Do przywódców Zachodu można mieć żal, że reagują na zbrodnie syryjskiego dyktatora tak późno. Wojna domowa trwa od siedmiu lat i dotychczas tylko raz, prawie dokładnie rok temu, Donald Trump skierował amerykańskie rakiety w syryjskie cele wojskowe. Przedtem bezradnie oglądaliśmy zdjęcia ofiar, otrutych gazami dzieci zawiniętych w prześcieradła, i wysłuchiwaliśmy pustych deklaracji o tym, że Zachód nie pozwoli Asadowi na przekroczenie czerwonej linii, jaką miało być użycie broni chemicznej. Użył jej wielokrotnie.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama