fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koalicja Obywatelska

Borys Budka: Trudno walczy się z całym aparatem państwowym

Fotorzepa, Piotr Guzik
- To my złożyliśmy projekt trzynastej emerytury, to my od samego początku postulowaliśmy 500 zł na pierwsze, na każde dziecko. To były pomysły, które przedstawiała właśnie Platforma Obywatelska. Więc jak widać, pewne rzeczy nam się udały - powiedział w RMF FM wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka.

- Nie nasze ugrupowanie wygrało te wybory. Czekamy na oficjalne wyniki, zobaczymy, jaki będzie podział mandatów - mówił w RMF FM Borys Budka. Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej ubiegał się o mandat w okręgu 31, w którym startował także premier Mateusz Morawiecki. Z danych PKW z ponad 61 proc. obwodowych komisji wyborczych wynika, że na Morawieckiego głosowało 78,5 tys. osób, na Budkę - 61,3 tys.

- Cieszyć może w moim okręgu to, że wyniki w stosunku do wyników ogólnopolskich dużo różnią się na naszą korzyść - komentował Budka. - Jak na razie ścigam pana premiera Morawieckiego - przyznał. Wyraził nadzieję, że odrobi wynik. - Trudno walczy się z całym aparatem państwowym, natomiast ja każdy wynik przyjmuję z pokorą - zaznaczył.

Czytaj także:
Wybory parlamentarne 2019 - relacja na żywo

Procentowo, tworzące Koalicję Obywatelską Platforma i Nowoczesna otrzymały mniej głosów niż cztery lata temu. Dlaczego? - Wynik wyborczy mógł być lepszy, oczywiście. Teraz należy wyciągnąć wnioski, poprawić to, co zostało źle zrobione. Natomiast to jest pytanie do wyborców. Ja mam wielki szacunek do każdego, kto bierze udział w głosowaniu - mówił wiceszef PO.

Oświadczył, że jego formacja musi zrobić "dużo więcej", wyciągnąć wnioski i "poprawić funkcjonowanie całej organizacji", by w przyszłości osiągnąć lepszy wynik.

Budka nie zgodził się z opinią, że wynik Koalicji Obywatelskiej to klęska lub porażka. - Chcieliśmy, żeby było lepiej, 30 procent, w które celowaliśmy, gwarantowało, że PiS nie będzie miał bezwzględnej większości w Sejmie - mówił.

Pytany, czy strategia "totalnej opozycji" wyrażona przez Grzegorza Schetynę, sprawdziła się, Budka powiedział, że Platforma była konstruktywną opozycją. - To my złożyliśmy projekt trzynastej emerytury, to my od samego początku postulowaliśmy 500 zł na pierwsze, na każde dziecko. To były pomysły, które przedstawiała właśnie Platforma Obywatelska. Więc jak widać, pewne rzeczy nam się udały, które później zostały wprowadzone - przekonywał. - Niestety, z drugiej strony spotykaliśmy się z władzą totalną, która nie pozwalała na to, by w dialogu parlamentarnym wypracowywać wspólne rozwiązania - ocenił.

Czy jeśli po przeliczeniu wszystkich głosów okaże się, że PiS nie zachowa samodzielnej większości parlamentarnej, wiceszef PO wyobraża sobie koalicję wszystkich pozostałych ugrupowań, które przekroczyły próg wyborczy, w tym Konfederacji? - Trudno mi to sobie wyobrazić, ale przyzwyczaiłem się do tego, że w polityce wszystko jest możliwe - powiedział Borys Budka.

- Ważne, żeby opozycja, jeśli będzie miała większość, spróbowała przedstawić dobre propozycje dla Polski. Być może to się uda, być może nie - dodał. Jak zaznaczył, marzy, by koalicję utworzyły trzy ugrupowania opozycyjne. - Niestety, te marzenia w zderzeniu z rzeczywistością, jak widać, na razie się nie ziszczą - przyznał.

Źródło: RMF FM
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA