Reklama

Koalicja Obywatelska prezentuje "jedynki". Kidawa-Błońska kandydatką KO na premiera

Koalicja Obywatelska zaprezentowała w Warszawie "jedynki" swoich list wyborczych w wyborach do Sejmu i kandydatów w wyborach do Senatu. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom wrocławskiej listy KO nie otwiera Małgorzata Kidawa-Błońska. Jej w przypadku wygranej KO w wyborach ma przypaść rola premiera rządu. Na "1" we Wrocławiu zastąpi ją Grzegorz Schetyna, Kidawa-Błońska otworzy listę w Warszawie.

Aktualizacja: 03.09.2019 12:41 Publikacja: 03.09.2019 11:17

Koalicja Obywatelska prezentuje "jedynki". Kidawa-Błońska kandydatką KO na premiera

Foto: Twitter

Lider PO Grzegorz Schetyna mówił: - Ludzie pytają nas, czy wygramy. Będziemy bardzo ciężko pracować, zasłużymy na Wasze zaufanie. I wygramy, już 13 października,

Zapewnił "po raz setny", że po wygranych wyborach "nic, co było dane nie zostanie odebrane".

Na konferencji Koalicja Obywatelska poinformowała o zakończeniu rejestracji list w okręgach wyborczych.

Pierwszą prezentację "jedynek" Koalicja Obywatelska przeprowadziła 31 lipca. Wówczas poinformowano m.in. że wrocławską listę Platformy Obywatelskiej otworzy Małgorzata Kidawa-Błońska.

Reklama
Reklama

Dziś jednak Grzegorz Schetyna poinformował, że to właśnie Kidawa-Błońska będzie kandydatka KO na premiera i "jedynką" w Warszawie. Na czele listy we Wrocławiu zastąpi ją lider PO.

- Małgorzata, warszawianka, kobieta sukcesu, matka, potrafi słuchać ludzi. Z taką samą uwagą i szacunkiem rozmawia z ambasadorem w filharmonii, jak ze sprzedawczynią na bazarku. I w jednym, i drugim przypadku potrafi nawiązać równie ciepłą i serdeczną relację - mówił Schetyna

- To była dla mnie bardzo trudna decyzja. Mam straszną tremę, ale lżej mi dzięki waszemu poparciu - przyznała Małgorzata Kidawa-Błońska.

- Marzę o Polsce bez nienawiści, w której ludzie na ulicach będą się do siebie uśmiechać, gdzie przywrócimy znaczenie słowu "honor" - mówiła Kidawa-Błońska.

Pełne listy wyborcze w wyborach do Sejmu Koalicja Obywatelska przedstawiła 19 sierpnia. Na tych listach również listę we Wrocławiu otwierała Kidawa-Błońska.

Kidawa-Błońska nie była wcześniej związana z Wrocławiem. Do Sejmu wchodziła czterokrotnie startując z listy wyborczej w Warszawie.

Reklama
Reklama

Wcześniej, 16 sierpnia, jako pierwszy skład pełnych list wyborczych do Sejmu i Senatu ogłosił PiS.

W niedzielę, 18 sierpnia, Lewica przedstawiła z kolei jedynki na swoich listach wyborczych w wyborach do Sejmu.

18 lipca Grzegorz Schetyna ogłosił, że PO wystartuje w wyborach bez PSL i SLD. Lider Platformy mówił wówczas, że 20 proc. miejsc na listach tworzonej przez Platformę Koalicji Obywatelskiej (w jej skład, oprócz PO, wchodzą Nowoczesna i Inicjatywa Polska) ma być zarezerwowanych dla osób, które dotychczas nie uczestniczyły w polityce parlamentarnej - z opozycji obywatelskiej, organizacji pozarządowych i dla samorządowców.

W wyborach do Parlamentu Europejskiego Platforma startowała w ramach Koalicji Europejskiej tworzonej przez PO, SLD, PSL, Nowoczesną, Inicjatywę Polską i Zielonych. W wyborach tych Koalicja zdobyła 38,47 proc. głosów i przegrała z PiS, który zdobył 45,38 proc.

Po wyborach do Parlamentu Europejskiego SLD i PO opowiadały się za utrzymaniem Koalicji Europejskiej, ale PSL podjęło decyzję o budowie własnej, centroprawicowej Koalicji Polskiej, do której ludowcy zaprosili PO. Platforma nie skorzystała z zaproszenia, ale jednocześnie podjęła decyzję, że wobec braku PSL na wspólnych listach, w skład Koalicji Obywatelskiej nie wejdzie też SLD. Taką decyzję uzasadniano tym, że szeroka koalicja ma sens w sytuacji, gdy równowagą dla lewicowego SLD jest centroprawicowy PSL.

13 lipca Platforma Obywatelska przedstawiła zarys swojego programu na nadchodzące wybory - tzw. szóstkę Schetyny.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama