Katalonia

Saragossa: Mężczyzna zabity za szelki w barwach Hiszpanii

Rodzina i przyjaciele zmarłego Hiszpana
PAP/EPA
Kampania wyborcza w Katalonii została przerwana morderstwem mężczyzny ubranego w hiszpańskie barwy przez sympatyka skrajnej lewicy, który wcześniej siedział w więzieniu za brutalny atak na policjanta - informuje AFP.

Atak nastąpił w trakcie napięć związanych z dążeniami Katalonii do niepodległości. Wielu zwolenników jedności z Hiszpanią skarży się, że są obiektem "kampanii nienawiści" ze strony secesjonistów. Także niektórzy separatyści twierdzą, że padli ofiarą fizycznych ataków.

55-letni Victor Lainez zmarł we wtorek, cztery dni po tym, gdy został uderzony w głowę metalowym przedmiotem przed barem w północno-wschodniej części Saragossy, stolicy regionu Aragonia, sąsiadującego z Katalonią.

Lainez miał na sobie czerwono-żółte szelki, w barwach flagi hiszpańskiej i spierał się z domniemanym napastnikiem, Rodrigo Lanzą, oraz trzema innymi osobami - powiedział rzecznik policji. Świadkowie relacjonowali lokalnym mediom, że czworo oponentów Laineza zaczęło na niego krzyczeć, nazywając go "facha", czyli faszystą.

Kiedy Lainez opuścił bar, 33-letni napastnik pobiegł za nim i uderzył go od tyłu metalowym prętem. Następnie uciekł, pozostawiając swoją ofiarę nieprzytomną.

Falanga, skrajnie prawicowa partia, w latach 1937-1975 główna i jedyna legalna siła polityczna frankistowskiej Hiszpanii, oświadczyła, że pochodzący z Katalonii Lainez był jej zwolennikiem.

Śmierć mężczyzny zaledwie kilka dni przed zaplanowanymi na 21 grudnia wyborami w Katalonii, których wyniki będą miały zasadniczy wpływ na separatystyczne dążenia regionu, wstrząsnęła kampanią. Minister spraw wewnętrznych Juan Ignacio Zoido z konserwatywnej Partii Ludowej powiedział, że "chce mieszkać w kraju, w którym nikt nie jest atakowany lub znieważany z powodu noszenia flagi".  Inne partie również potępiły zdarzenie.

W czwartek sąd zdecydował, że Lanza pozostanie w więzieniu na czas dochodzenia ws. zabójstwa. Napastnik spędził wcześniej pięć lat za rzucenie kamieniami w funkcjonariusza policji w Barcelonie, który wraz z kolegami próbował go eksmitować z nielegalnego squotu w katalońskiej stolicy. Policjant doznał urazu kręgosłupa, co doprowadziło do paraliżu.

Źródło: rp.pl/ thelocal.es

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL