fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Inne sporty

35. Puchar Ameryki: Brytyjska awaria

AFP
Po pierwszym dniu półfinałów challengerów syndykat Emirates Team New Zealand prowadzi z Land Rover BAR 2-0, Szwedzi z Artemis Racing remisują z SoftBank Team Japan 1-1. Awans daje pięć zwycięstw

Nad zatoką Great Sound na Bermudach zaświeciło piękne słońce, wiatr wiał jak należy, pogoda była idealna, by rozegrać pierwsze wyścigi półfinałowe, ale załoga brytyjskiego syndykatu Land Rover BAR nie będzie dobrze wspominać tego dnia.

Wystartowali w miarę dobrze, do trzeciego znaku płynęli względnie blisko Nowozelandczyków, ale nagła awaria żagloskrzydła kazała Brytyjczykom wycofać się z rywalizacji jeszcze przed półmetkiem, po niespełna dziewięciu minutach walki. Ben Ainslie poddał pierwszy wyścig, żeglarze wrócili szybko do bazy i rozpoczęli gorączkową naprawę.

Nie zdążyli. Mieli wprawdzie zapasowy żagiel, ale wymiana tak skomplikowanego urządzenia trwa za długo, na pewno dłużej niż niepełną godzinę. O wyznaczonej porze drugiego wyścigu katamaran Emirates Team New Zealand samotnie przeciął linię startu i zgodnie z regulaminem już nie musiał płynąć do mety, by zdobyć drugi punkt.

– Popsuł się system sterowania żagloskrzydła, mieliśmy wielkiego pecha. Nasze jachty to szczyty techniki i wykorzystujemy je do granic możliwości. Oczywiście martwimy się stratą dwóch punktów w taki sposób, ale staramy się myśleć pozytywnie. Mieliśmy na starcie dobrą prędkość i walka jeszcze nie skończona. We wtorek wrócimy mocniejsi – mówił sternik Land Rover BAR Sir Ben Ainslie.

– Do chwili awarii zapowiadał się fascynujący wyścig, ale takie jest żeglarstwo, każdemu może zdarzyć się podobny problem. Mieliśmy zatem łatwy dzień, ale presja nie niknie, wiemy, że rywale są wciąż mocni, musimy zachować pełną koncentrację – zapewniał nowozelandzki sternik Peter Burling.

Właściwe żaglarskie emocje zapewniły dwa wyścigi katamaranów Szwecji i Japonii, albo, jeśli ktoś woli, sterników Nathana Outteridge'a (Australia) i Deana Barkera (Nowa Zelandia). SoftBank Team Japan (Barker) zdobył pierwszy punkt, Artemis Racing drugi, oba wyścigi dały widzom sporo emocji – były efektowne zmiany prowadzenia, kilkusekundowe różnice na bojach, odważne manewry taktyczne, niekiedy sędziowskie kary i nieudane zwroty.

Ciąg dalszy w wtorek (w nocy czasu polskiego). W programie są znów cztery wyścigi: zaczyna para SoftBank TJ – Artemis Racing, 29 minut po nich startują Land Rover BAR i Emirates TNZ, następnie znów Artemis – SoftBank i zakończą dzień katamarany Emirates i Land Rover.

> Louis Vuitton America's Cup Challenger Playoffs – I dzień:

Emirates Team New Zealand – Land Rover BAR 1:0 (wycofanie z trasy); Artemis Racing – SoftBank Team Japan 0:1; Land Rover BAR – Emirates Team New Zealand 0:1 (walkower); SoftBank Team Japan – Artemis Racing 0:1

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA