fbTrack

Handel

Świąteczny stres męczy Polaków. Zakupy to koszmar

Adobe Stock
Polska jest w czołówce państw z największą grupą konsumentów, którym bieganie po sklepach przed świętami kojarzy się jak najgorzej – wynika z badań. Dlatego coraz chętniej kupują w internecie, a nie w stacjonarnych placówkach.

Co roku obiecujemy sobie, że nie zostawimy zakupów świątecznych na ostatnią chwilę, ale większość z nas tych obietnic nie dotrzymuje. Odkładając zakupy na drugą połowę grudnia, fundujemy sobie solidną dawkę nerwów, do tego wyjątkowo dużą na tle innych krajów.

Tłok, korki, brak czasu

– Faktycznie, świąteczne zakupy przyprawiają Polaków o ból głowy. Jesteśmy jednym z najbardziej zestresowanych narodów wśród przebadanych krajów: dla 66 proc. z nas problemem są zatłoczone ulice, przepełnione sklepy, a także korki na drogach. Ponad połowa badanych (54 proc.) martwi się, że nie znajdzie odpowiedniego prezentu, a co drugi Polak boi się przekroczenia wyznaczonego budżetu – mówi „Rzeczpospolitej" Marcin Glogowski, dyrektor generalny PayPal w Europie Środkowo-Wschodniej. Z badania Kantar Millward Brown przeprowadzonego dla tej firmy wynika również, że dla 42 proc. Polaków problemem jest też niewystarczająca ilość czasu na kupienie prezentu.

Pod względem deklarowanego poziomu stresu związanego ze świątecznymi zakupami w badaniu wyższy wynik osiągnęli jedynie Czesi. Z kolei najmniej zestresowanym narodem są Holendrzy. Tłumy na ulicach czy w centrach handlowych są problemem „tylko" dla 44 proc. z nich, a jedynie co trzeci Holender martwi się przekroczeniem zaplanowanego budżetu.

Jak komentuje wyniki badania PayPal, choć główną przyczyną stresu dla większości badanych narodów jest zwiększony ruch, to np. w Izraelu najczęściej wskazywanym problemem jest nieuprzejmość w kolejkach – mówi o tym 58 proc. badanych.

Z kolei Grecy zwracają szczególną uwagę na kontrolowanie swoich wydatków – ponad połowa z nich obawia się, że przekroczy budżet. Nasi południowi sąsiedzi najbardziej martwią się wyborem prezentów: 55 proc. Czechów przejmuje się tym, że nie wie, co kupić swoim bliskim, i jest to o 13 proc. więcej niż średni wynik wśród badanych krajów, wynoszący 42 proc.

Na ostatnią chwilę

Polacy stresują się świątecznymi zakupami często na własne życzenie. Według Deloitte 61 proc. z nas robi je dopiero w grudniu. Więcej niż co piąty Polak odkłada je nawet na ostatni tydzień przed świętami. Nie powinno zatem dziwić, że takie zakupy są dla konsumentów doświadczeniem stresującym. Z kolei według badania przeprowadzonego na zlecenie SAP największym bodźcem zakupowym w platformach e-commerce są przeceny, co tłumaczy zostawianie zakupów na ostatnią chwilę – jedynie 30 proc. Polaków deklaruje zakup prezentów w listopadzie lub wcześniej. Tymczasem w ostatnim przedświątecznym tygodniu wiele firm rozpoczyna już posezonowe wyprzedaże.

Wszystko to powoduje, że coraz większa grupa badanych chce okolicznościowe sprawunki załatwić w internecie – deklaruje tak już niemal 60 proc. badanych. Oni także wolą zakupy załatwić w grudniu. Z danych Allegro, największego sprzedawcy internetowego w kraju, wynika, że szczyt zakupowy przypada zwykle na poniedziałek, 12–14 dni przed Wigilią. W ubiegłym roku ten szczyt wypadł 11 grudnia. Polacy kupili tego dnia niemal 2,2 mln przedmiotów, podczas gdy średnia roczna to ok. 1 mln dziennie. W tym roku średnia wynosi już 1,2 mln, a najwyższy do tej pory wynik osiągnięty został 3 grudnia – 2,2 mln. 10 grudnia zostanie on raczej na pewno poprawiony.

SAP podaje, że przez internet Polacy najchętniej kupują ubrania, kosmetyki i elektronikę. – Konsumenci zachowują się na wiele różnych sposobów, zarówno w internecie, jak i poza nim, i oczekują spersonalizowanego podejścia ze strony marek w trakcie wszystkich interakcji w procesie zakupu – mówi Adam Goljan, starszy specjalista w SAP Customer Experience.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL