fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Zakupy w sieci także na eksport

123RF
Branża odzieżowa coraz powszechniej korzysta z możliwości handlu elektronicznego. Dzięki kanałom online firmy docierają do klientów również z rynków zagranicznych.

Od kilku lat odzież jest najczęściej wymienianą przez internautów kategoria, jeśli chodzi o realizowane w sieci zakupy. Z badania Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS dla „Rz" wynika, że w tym roku zakupy w tym kanale planuje 17 proc. badanych, a 18,2 proc. chce je robić i online, i offline.

Świetne perspektywy

Dlatego prognozy są optymistyczne. – Obecnie sprzedaż odzieży i obuwia przez internet, według różnych źródeł, to 5–6 proc. całego rynku, którego wartość szacowana jest na 36–40 mld zł. To daje wartość około 2 mld zł – mówi Krzysztof Bajołek, prezes Answear.com. Jak podaje, sprzedaż odzieży i obuwia w kanale online rośnie znacznie szybciej niż cały rynek – 15–20 proc. rocznie.

– Wyzwań jest wiele, przede wszystkim rosnąca konkurencja, w tym ze strony sklepów zagranicznych. Zakupy transgraniczne to jeden z ważniejszych trendów, z którymi mamy do czynienia w e-handlu na całym świecie – dodaje.

Mowa jest choćby o Zalando, największym internetowym sprzedawcy odzieży w Europie. Firma nie podaje, jakie wyniki generuje Polska, jednak centrala jest z nich bardzo zadowolona. Firma uruchomiła też pod Szczecinem swoje centrum logistyczne. Zalando sprzyjają choćby zwyczaje zakupowe Polaków. – Średni poziom zwrotów dla całej grupy wynosi około 50 proc., a w Polsce jest znacznie niższy – mówi Giuseppe Tamola, country manager Zalando na Polskę, Włochy oraz Hiszpanię. Także Allegro mocno rozwija ofertę odzieży, również dzięki współpracy ze znanymi markami z branży. To jeden z głównych graczy na rynku.

Transgraniczny rozwój

– W dobry dzień realizujemy nawet kilka tysięcy wysyłek. Nasi klienci pochodzą z całego kraju. Oczywiście najwięcej jest w dużych miastach, ale mamy ich także w mniejszych. Tam działa efekt oddziaływania – za zakupem jednej osoby idą kolejne, np. od znajomych czy rodziny. Przyglądamy się też z wielkim zainteresowaniem rynkom zagranicznym – mówi Jakub Kwiatkowski, wiceprezes Gomez.pl. – Nasi klienci nie są tak wrażliwi cenowo, liczy się bardziej doświadczenie zakupowe czy czas dostawy. Dlatego zazwyczaj jedna przesyłka obejmuje kilka produktów, a poziom zwrotów oscyluje wokół 25–30 proc. – dodaje.

Wątek rozwijania się na rynkach zagranicznych pojawia się w zasadzie wśród wszystkich internetowych sklepów.

– Z prognoz ekspertów wynika, że w 2020 r. handel transgraniczny może stanowić już jedną trzecią całego e-handlu. To duże wyzwanie dla polskich sklepów internetowych, które muszą się zmierzyć z koniecznością rywalizacji z często wielokrotnie większymi konkurentami europejskimi czy światowymi – mówi Krzysztof Bajołek. – W tym roku chcemy urosnąć o około 70 proc. Procentuje to, że jesteśmy już na sześciu rynkach: poza Polską w Czechach, Słowacji, Rumunii, na Węgrzech i Ukrainie. Większość naszych przychodów pochodzi już z zagranicy. Obsłużyliśmy ponad 500 tys. klientów, nasze strony w tym roku odwiedzi ponad 50 mln użytkowników – dodaje.

– Obecnie pracuję nad gruntowną zmianą modelu logistycznego, ale jeszcze nie chcę podawać szczegółów. Intensywnie przyglądamy się też rynkom zagranicznym, zwłaszcza krajom skandynawskim – mówi Aleksandra Waś, właścicielka Wearso.organic.

Grupa LPP ma już ponad 40 e-sklepów w dziesięciu krajach i to nie jest jej ostatnie słowo, jeśli chodzi o potencjał rynku. – W pierwszym półroczu nasza sprzedaż online wzrosła w ujęciu rocznym o 100 proc. Spodziewamy się dalszego wzrostu udziału e-zakupów w ogólnych przychodach grupy. Klienci kupujących ubrania są też bardzo otwarci na segment mobilny – choć oczywiście wolą kupować za pośrednictwem komputera, większy ekran jest przy dokonywaniu wyboru praktyczniejszy – mówi Jacek Kujawa, wiceprezes LPP. – Obecnie 6 proc. naszych przychodów w Polsce i 4 proc. ogółem pochodzi z segmentu online. Prognozowaliśmy, że udział wzrośnie do 7–8 proc. w 2020 r., ale stanie się to prawdopodobnie szybciej – dodaje.

Branża spodziewa się także wzrostu znaczenia nowych technologii, jeśli chodzi o dotarcie do klienta. To choćby wykorzystywanie sztucznej inteligencji do przewidywania i personalizowania ofert pod ich potrzeby, na podstawie zachowań i zebranych danych. Firmy testują także wirtualne przymierzalnie, dopasowujące ubrania do modelu sylwetki.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA