fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Koszty e-sklepów wyższe niż stacjonarnych

Fotolia
Choć nie muszą płacić czynszów za lokale, to ich działalność wiąże się z innymi obciążeniami, które w tradycyjnym handlu nie są tak wysokie.

Jednym z argumentów na rzecz częstszych zakupów w internecie jest przekonanie konsumentów o tym, że skoro nie muszą one płacić za utrzymanie sieci sklepów, to muszą być tańsze. Często faktycznie tak jest, ale mają za to inne wysokie obciążenia i w efekcie na sprzedaży zarabiają mniej niż stacjonarne placówki.

Czytaj także: Zakupy bez kas to już nie fantastyka

Jak wynika z raportu firmy Planet Retail, e-handel w strukturze swoich kosztów znacznie więcej płaci choćby za marketing, technologie czy, zwłaszcza, logistykę. Z drugiej strony poza brakiem czynszów mniej obciążają go koszty pracownicze. Jednak w sumie i tak sklepom internetowym średnio zostaje tylko 0,4 proc. zysku operacyjnego, podczas gdy stacjonarnym niemal 3 proc.

– Główni detaliści są nadal uzależnieni od sklepów nie tylko ze względu na większość pochodzących z nich przychodów, ale także zysków – piszą analitycy Planet Retail. – Pomimo ciężaru kosztów sprzedaży detalicznej sprzedawcy detaliczni nadal generują wyższe marże niż sprzedawcy internetowi. Jest to spowodowane znacznymi kosztami realizacji związanymi z operacjami online. Wyjaśnia to potrzebę ustanowienia fizycznej obecności przez operatorów internetowych – dodają. W raporcie czytamy, że tylko Walmart w latach 2016–2018 wydał 2 mld dol. na umocnienie swojej obecności w e-handlu.

– Często sklepy handlujące w internecie decydują się wręcz nie na zarabianie na głównym przedmiocie transakcji, ale poszukują marży w usługach dodatkowych – takich jak ubezpieczenia, gwarancje czy nawet skonfigurowanie produktu i wniesienie go do domu – mówi Szymon Wierciński, ekspert w dziedzinie strategii e-biznesu z Akademii Leona Koźmińskiego.

– Koszty działalności online pozornie są niższe, ale pozornie. Odchodzą koszty najmu lokalu, ale bardzo często koszty magazynowania są podobne, a nawet większe. Sklep internetowy powinien mieć bowiem pełniejszą ofertę, np. jeśli chodzi o rozmiarówkę – mówi Łukasz Kozłowski, ekspert ds. rozwoju klientów platformy Shoper.

– Oprogramowanie wspierające prowadzenie działalności online zwykle kosztuje nieco więcej niż to wykorzystywane w tradycyjnym handlu. Szczególnie małe biznesy offline mogą myśleć o oszczędnościach na rozwiązaniach technologicznych. Prowadząc nawet niewielki sklep internetowy, raczej tych oszczędności już się nie zrobi, jeśli nie chce się tracić na jakości obsługi – dodaje.

Coraz częściej kluczem do powodzenia jest inwestowanie w obydwu segmentach rynku, internetowe potęgi jak Alibaba czy Amazon już kupują stacjonarne sieci i rosną także w tym kanale. – To nadal człowiek dokonuje wyboru i być może dla niektórych firm działających tylko w sferze online dobrym rozwiązaniem jest powrót do korzeni, tak jak ostatnio ogłosił to sklep Wayfair, który z założenia miał być tylko internetowy – mówi Michał Strzyczkowski, prezes Diebold Nixdorf.

– Dla jednych to zaskoczenie, a dla znawców handlu i nowych technologii rozsądne połączenie korzyści, jakie daje pogodzenie tych dwóch światów. Tym bardziej że jak pokazują badania, technologia wykorzystana we właściwym celu może budować mocną pozycję na rynku sieci handlowych przy jednoczesnym spełnieniu oczekiwań klientów – dodaje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA