Reklama

Sklepy w Anglii przeżyły oblężenie tuż po otwarciu. Wielkie kolejki

W poniedziałek w Anglii ponownie otwarte zostały wszystkie sklepy, w tym odzieżowe. Wiele z nich już z samego rana przeżyło oblężenie.

Aktualizacja: 15.06.2020 14:42 Publikacja: 15.06.2020 14:04

Klienci czekający w poniedziałek w kolejce przed sklepem Nike w Londynie

Klienci czekający w poniedziałek w kolejce przed sklepem Nike w Londynie

Foto: AFP

ala

Po blisko trzech miesiącach przerwy, w poniedziałek 15 czerwca na terenie całej Anglii otwarte zostały na powrót sklepy wszystkich branż, które 23 marca zamknięto w wyniku lockdownu. Podobnie jak w Polsce, w czasie zamknięcia gospodarki przez pandemię koronawirusa, w Anglii funkcjonowały jedynie obiekty sprzedające produkty pierwszej potrzeby, jak żywność czy leki.

Okazało się, że mieszkańcy czekali na ten moment ze zniecierpliwieniem, o czym świadczą gigantyczne kolejki, które uformowały się z samego rana przed wieloma sklepami. Jak donosi BBC, największe oblężenie przeżywają sieci odzieżowe i obuwnicze, takie jak Primark, Nike, TK Maxx i Foot Locker. Przed największymi sklepami sieci Primark w Londynie i Birmingham kolejki zbierały się już ponad godzinę przed otwarciem o 8.00 rano. Podobnie wyglądała sytuacja w Londynie przed sklepem Nike czy w Manchesterze przed sklepami TK Maxx i Foot Locker.

Foto: GLYN KIRK

Przyczyna dużego zainteresowania Primarkiem w pierwszym dniu otwarcia jest prosta - klienci nie byli w stanie przez niemal trzy miesiące kupić produktów tej marki, ponieważ nie prowadzi ona sprzedaży przez internet, w czasie lockdownu sprzedała więc zero ubrań. Teraz Anglicy mogą nadrobić zakupy i chętnie z tego korzystają, a sieć liczy na to, że uda jej się odrobić potężne straty poniesione przez koronawirusa. Popularność sklepów stacjonarnych Foot Locker i Nike sugeruje z kolei, że klienci niechętnie kupują buty przed internet i wolą przymierzyć je na żywo.

W sklepach należy oczywiście przestrzegać ścisłych zasad bezpieczeństwa związanych z pandemią, jak zachowanie dwóch metrów odległości, noszenie masek w zatłoczonych lokalach, używanie żeli dezynfekujących czy dotykanie jedynie tych ubrań, które zamierzamy kupić. Szczegółowe wytyczne wywieszone są na drzwiach sklepów i na ulicach. Jak podaje BBC, na razie sieci odzieżowe mimo oblężenia panują nad sytuacją, a klienci zachowują się „zaskakująco spokojnie”.

Reklama
Reklama

Wielka Brytania zaczęła w tym miesiącu stopniowo luzować obostrzenia związane z pandemią COVID-19, ale każdy kraj członkowski może samodzielnie decydować o konkretnych krokach i terminach rozmrażania gospodarki. Oprócz sklepów, Anglia otworzyła w poniedziałek także ogrody zoologiczne, parki safari i kina samochodowe. Co dziwne jednak, restauracje, bary i salony fryzjerskie wciąż pozostają w tym kraju zamknięte. Nadal nie wiadomo też, kiedy otwarte zostaną znów szkoły, bo rząd niedawno odrzucił pomysł uruchomienia placówek edukacyjnych przed wakacjami, co rozgniewało wielu rodziców - szczególnie w kontekście otwierających się parków rozrywki czy zoo, do których tłumnie ruszyły dzieci.

Handel
Emmanuel Macron odpowiada na cła Donalda Trumpa. UE sięgnie po handlową „bazookę”?
Handel
UE odpowiada na nowe cła Donalda Trumpa. Umowa handlowa z USA zawieszona
Handel
Mercosur podpisany. UE: Sukces, powstaje największa strefa wolnego handlu na świecie
Handel
Luksusowy gigant na krawędzi. Saks Global nie poradził sobie po przejęciu Neiman Marcus
Handel
Chiny ograniczają handel z Rosją. Nie chcą już więcej ropy, węgla czy paliw
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama