fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Dwa zagrożenia dla traktatu UE-Mercosur

Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro
AFP
Wyniszczanie Amazonii przez prezydenta Jaira Bolsonaro i groźba powrotu do władzy w Argentynie peronistów mogą odroczyć, a nawet uniemożliwić ratyfikację traktatu o wolnym handlu Unii z krajami Mercosur, negocjowanego przez 20 lat.

Problem wyrębu lasów tropikalnych pojawił się po zwycięstwie wyborczym w 2018 r. prawicowego Jaira Bolsonaro. Jego plan rozwoju Amazonii i działania zmniejszające ochronę płuc Brazylii i świata zaniepokoiły ekologów i dały argumenty przeciwnikom dużego porozumienia handlowego — pisze Reuter. 

Dwoje byłych ministrów środowiska, José Sarney Filho i Izabella Teixeira, oświadczyło, że Bolsonaro szybko podważył wypracowaną z trudem reputację Brazylii jako odpowiedzialnego producenta żywności i przywódcy na światowych forach ochrony środowiska.

- Nikt nie wyobrażał sobie, że on rozmontuje tak szybko i skutecznie pozycję Brazylii i mechanizmy kontrolne ochrony środowiska — powiedział Sarney w jednym z wywiadów. Jego zdaniem, Bolsonaro świadomie popsuł opinię urzędów ochrony środowiska i zachęcił samozwańczych górników do wyrębu drzew i wkraczania w rezerwaty rdzennej ludności. Były minister zwrócił uwagę na duże ryzyko tego, że niektóre parlamenty w Unii, zwłaszcza dużych krajów rolniczych jak Francja, nie ratyfikują traktatu zawartego w lipcu z Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem.

Prezydent Emmanuel Macron uprzedził w czerwcu, że nie podpisze tego traktatu, jeśli Bolsonaro wycofa Bazylię z paryskiego porozumienia o klimacie. W stosunkach obu krajów doszło do wzrostu napięcia, Bolsonaro anulował nagle spotkanie 29 lipca z szefem dyplomacji Jean-Yves Le Drianem i poszedł sobie do fryzjera. 

Niemcy i Norwegia zawiesiły darowizny na fundusz 1,2 mld dolarów popierania długofalowych projektów w Amazonii po zlikwidowaniu przez rząd komitetu wybierającego te projekty, który zamierzał użyć tych środków na odszkodowania dla rolników wywłaszczanych z terenów objętych ochroną. Bolsonaro uznał, że kraje europejskie nie będą w niczym pouczać Brazylii, która nie potrzebuje ich pieniędzy, a Niemcy powinni ich użyć na zalesianie u siebie.

Europejscy dyplomaci i analitycy uważają, że postępowanie Bolsonaro wobec Amazonii zwiększy opory wobec traktatu, który już wzbudza protesty. — Ten prezydent torpeduje praktycznie to porozumienie nie tylko swą polityką dotyczącą środowiska, ale też sposobem przedstawiania jej światu — stwierdził ekspert od spraw międzynarodowych Fundacji Getulio Vargasa w Sao Paulo, Oliver Stuenkel — Rośnie liczba głosów zwłaszcza w Niemczech i Francji, że jeśli ta polityka nie zmieni się, to Unia nie powinna ratyfikować tej umowy.

Wyrąb lasów zwiększył się ponad trzykrotnie w ciągu roku do lipca — podał urząd badania kosmosu INPE. Bolsonaro skrytykował te dane jako wprowadzające w błąd i zwolnił szefa tego urzędu.

Wpływowy brazylijski sektor rolny, który przekonał prezydenta, by nie wycofywał się z porozumienia paryskiego, obawia się, że jego stanowisko wobec Amazonii może doprowadzić do bojkotu eksportu rolnego. Potentat rolny i b. minister rolnictwa Blairo Maggi powiedział dziennikowi Valor Economico”, że agresywne wystąpienia Bolsonaro o środowisku naturalnym mogą pogrążyć traktat i zniszczyć lata pracy nad uzyskaniem aprobaty dla eksportu brazylijskiej żywności.

Prezes Suzano Papel e Celulosa, Walter Schalka zwrócił się do wpływowych ludzi w sektorze, by występowali przeciwko wyrębowi drzew. — Brazylia musi wykazać, że potrafi produkować odpowiedzialnie, bez wyrębu lasów. Dziś wiarygodność Brazylii jest kwestionowana — powiedziała b. minister Teixeira.

Zmiana w Argentynie

Drugim zagrożeniem jest południowy sąsiad Brazylii. Niedawne prawybory zwiększyły niepewność dotyczącą traktatu z Unią, bo kandydat peronistów, Alberto Fernandez okazał się nagle faworytem w wyborach prezydenckich w październiku. Powiedział już, że chce renegocjować części traktatu, które nie pasują Argentynie. To może wykoleić cały traktat, bo w Europie rosną opory wobec niego.

- Jeśli Fernandez zostanie wybrany i zechce renegocjować części traktatu, to otworzy go w całości i wrócimy do punktu wyjścia — stwierdził pewien europejski dyplomata.

Fernandez jest umiarkowanym peronistą, ale w jego ekipie jest też b. prezydent Cristina Fernandez Kirchner, która nie jest zwolenniczką umowy z Unią. — Fernandez jest pod dużą presją, by nie zgadzał się na całe porozumienie — uważa ekspert międzynarodowy Stuenkel.

Brazylijski MSZ nie chciał skomentować perspektyw traktatu w razie wygranej Fernandeza. A wiceminister handlu zagranicznego Marco Troyjo bronił polityki Brazylii w Amazonii: — Polityka tego rządu dotycząca środowiska jest inteligentnym wykorzystaniem bogactw naturalnych kraju.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA