fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Dzieci były zmuszane do składania urządzeń Amazona po nocach

Bloomberg
Dostawca giganta miał wykorzystywać pracę dzieci wbrew przepisom. Amazon „prowadzi pilne dochodzenie”.

Podobnie jak inni amerykańscy giganci technologiczni Amazon zleca wykonywanie urządzeń elektronicznych sprzedawanych pod swoją marką dostawcom z innych krajów. Urządzenia obsługujące Alexę (głośniki Echo) czy czytniki Kindle produkowane są przez Foxconn, znany zarówno z produkcji iPhone’ów, jak i z licznych skarg na warunki pracy. Okazuje się, że urządzenia dla Amazona były produkowane w fabrykach Foxconn przez dzieci, a dokładnie przez młodzież między 16 a 18 rokiem życia.

Sama w sobie praca dzieci w tym przedziale wiekowym nie jest w Chinach nielegalna. Jednak chińskie przepisy nie dopuszczają, podobnie jak polskie, zmuszania młodocianych pracowników do pracy w nocy czy w nadgodzinach. Tymczasem Foxconn, jak wynika z dokumentów, do których dotarł „The Guardian”, zmuszał młodzież do nocnej pracy i do nadgodzin przy produkcji urządzeń Amazona. Sytuację wizerunkową i prawną Foxconna pogarsza fakt, że młodzież rekrutowano w szkołach jako praktykantów.

Czytaj także:  Supertanie domy od Amazona. Można je składać i rozkładać 

Młodzież została zatrudniona, gdyż Foxconn chciał koniecznie wyrobić się z celami produkcyjnymi. W efekcie uczniowie byli zmuszani do pracy po godzinach i w nocy. Firma miała prosić nauczycieli, by ci przekonywali swoich podopiecznych do pracy ponad siły. Łącznie przez fabrykę, w której produkowane są głośniki Echo, Echo Dot czy czytniki Kindle przewinęło się ponad 1000 młodocianych pracowników.

Foxconn przyznał, że miało miejsce nielegalne zatrudniane uczniów i zadeklarował, że podjął kroki mające wyeliminować takie przypadki w przyszłości.

- Podwoiliśmy nadzór i monitoring programu stażu w każdej szkole partnerskiej, by zapewni, że w żadnym wypadku praktykanci nie będą mogli pracować w godzinach nadliczbowych lub nocnych – stwierdza Foxconn w oświadczeniu.

W dalszej części oświadczenia firma zrzuciła winę za całą sytuację na „luźny nadzór ze strony lokalnego zespołu zarządzającego”. Zadeklarowano również zatrudnienie większej ilości stałych pracowników.

Z kolei Amazon deklaruje, że jeżeli potwierdzone zostaną naruszenia prawa, to podejmie odpowiednie kroki naprawcze. Firma Jeffa Bezosa twierdzi, że prowadzi własne dochodzenie.

- Pilnie badamy te zarzuty pod adresem Foxconn i wyjaśniamy je na najwyższym szczeblu. Wczoraj na miejscu pojawiły się dodatkowe zespoły specjalistów, by zbadać sprawę i rozpoczęliśmy cotygodniowe audyty – stwierdza Amazon.

Sprawa wygląda naprawdę poważnie, gdyż z dokumentów, którymi z „The Guardian” podzielili się aktywiści z China Labor Watch, wynika, że studenci byli zmuszani systemowo do pracy w nadgodzinach.

- Praktykanci, którzy nie pracują w nadgodzinach, nie tylko wpłyną na cel produkcyjny, ale także na ich gotowość do pracy. Praktykanci muszą pracować w nadgodzinach – stwierdza jeden z przechwyconych przez aktywistów dokumentów.

Fabryka Foxconn chętnie wykorzystywała praktykantów. Nie dość, że praca młodocianych była tańsza, to jeszcze wśród zalet wskazywano „łatwość zmieniania obowiązków” czy „szybkie uczenie się nowych rzeczy”.

Dodatkowej pikanterii dodaje fakt, że w wyzysk uczniów byli zaangażowani ci, którzy powinni byli ich chronić, czyli nauczyciele. Szkoły miały interes we współpracy z Foxconnem, gdyż firma płaciła za każdego ucznia 500 juanów miesięcznie.

Oświadczenie biura prasowego Amazon:

„Nie tolerujemy naruszeń kodeksu postępowania, który obowiązuje naszych dostawców. Regularnie oceniamy naszych dostawców, korzystamy również z usług niezależnych audytorów w celu kontroli i podnoszenia jakości. Jeżeli stwierdzimy wystąpienie jakichkolwiek niezgodności, podejmujemy odpowiednie kroki, m.in. żądamy niezwłocznego wdrożenia działań naprawczych. Obecnie jesteśmy w trakcie dokładnego badania zarzutów wysuniętych wobec firmy Foxconn. Na miejscu pojawiły się dodatkowe zespoły specjalistów, rozpoczęliśmy także cotygodniowe audyty dotyczące tej sprawy.”

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA