fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Wyprzedaż złotego i polskich akcji. Decyzja TSUE niebawem

Fotorzepa/ Grzegorz Psujek
Ostatni dzień mijającego tygodnia zapowiadał się dość ospale. WIG20 rozpoczął sesję w okolicach zamknięcia z poprzedniego dnia, czyli wokół 2190 pkt. Kolejne godziny handlu miały podobny charakter i do południa sytuacja WIG20 właściwie się nie zmieniała. Emocje pojawiły się dopiero pod koniec sesji.

WIG20 nagle runął i sięgnął 2165 pkt. To najniższy poziom od niemal dwóch tygodni. Pod sam koniec sesji udało się jednak odrobić kilka pkt i ostatecznie WIG20 zakończył dzień na poziomie niemal 2172 pkt., co oznaczało zniżkę o 0,91 proc. Taki kształt sesji nie powinien być większym zaskoczeniem z kilku powodów. Po pierwsze za nami trzeci piątek miesiąca, a zatem dzień rozliczania kontraktów. Wówczas zwykle pod koniec dnia zmienność mocno rośnie. Z drugiej jednak strony patrząc na wykres WIG20 aż się prosiło o zniżkę. Z mijającego tygodnia najlepszy był poniedziałek, a kolejne dni były dość męczące. Żadna ze stron nie była w stanie przeciągnąć indeksu dużych spółek wyraźniej na swoją stronę. W ostatnich dniach WIG20 zaczął się jednak poruszać w ramach trójkąta zniżkującego, z którego w poniedziałek nastąpiło wybicie dołem. Kolejnym celem dla niedźwiedzi powinien być zatem poziom 2150 pkt. Warto też pamiętać, że nad krajowym rynkiem wisi widmo wyroku TSUE w sprawie kredytów frankowych. Jak się okazało w piątek, decyzja w tej sprawie zostanie przekazana 3 października. W piątek banki mocno osłabiały WIG20, jednak najsłabsze okazały się firmy energetyczne - PGNiG i PGE, których notowania spadły o ponad 3 proc.

Banki przyczyniły się też do dawno nie spotykanej zniżki mWIG40, sięgającej w piątek 1,91 proc. Z tego grona Getin Noble Bank kończył dzień z ponad 14-proc. przeceną, a Millennium zniżkował o ponad 6 proc. W trakcie dnia mWIG40 zniżkował jeszcze mocniej, jednak ostatecznie zakończył dzień na poziomie 3751 pkt, czyli wrócił w okolice, w których był na przełomie sierpnia i lipca. Coraz mniej zatem braknie do tegorocznych minimów.

W kontekście zbliżającej się decyzji TSUE warto też odnotować piątkowej silne osłabienie krajowej waluty. Dolar wystrzelił do 3,97 zł, natomiast euro do 4,37 zł. Złoty był dzisiaj najsłabszą walutą. Analitycy nie mają wątpliwości, że zaszkodziła mu informacja o terminie wyroku TSUE ws. kredytów frankowych, ale także specyfika piątkowego handlu (domykanie pozycji), oraz spadający kurs EUR/USD.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA