Giełda

GPW: Czerwień na rynkach

Adobe Stock
Tak, jak można było się spodziewać – silne spadki na Wall Street zaowocowały kiepskim otwarciem notowań w Europie, w tym w Polsce. WIG20 spadał na starcie sesji nawet o 100 pkt do 2405 pkt.

Blisko 4-proc. spadał WIG20 dziś rano. To efekt poniedziałkowej przeceny na Wall Street. Indeks S&P500 spadał w porywach o 4,4 proc. do 2638 pkt., a Dow Jones Industrial Average nawet o 6,3 proc. do 23 923 pkt. Dla tego ostatniego był to najsilniejszy "zjazd" w czasie jednej sesji w całej historii notowań. Nic więc dziwnego, że wtorek w Warszawie zaczął się mocno pod kreską. Po ponad 4 proc. traciły rano Eurocash, Energa i PKN Orlen.

Czytaj także: Gwałtowna przecena akcji w USA. Rekordowe spadki

Żaden blue chips nie był na plusie. Statystyki poranne dla GPW pokazywały, że aż 85 proc. wszystkich spółek z szerokiego rynku notowało spadek kursu akcji. Notowania wykazywały dużą zmienność, bowiem z początkowym -4 proc. w ciągu kwadransa zrobiło się -2,5 proc. Takiej nerwówki można się dziś spodziewać przez cały dzień, zwłaszcza na WIG20, który siłą rzeczy jest najbardziej skorelowany z zagranicą. WIG20 otworzył się dziś spadkową luką i zaatakował 200-sesyjną średnią kroczącą (2430 pkt). Jej obrona ma duże znaczenie dla układy hossy i z punktu widzenia analizy technicznej można oczekiwać, że dziś byki będą walczyć o utrzymanie tego wsparcia.

Czytaj także: Załamanie na giełdach: rekordowy spadek Nikkei

Ale złe nastroje odbiły się też na misiach. Indeksy mWIG40 i sWIG80 traciły rano odpowiednio 3,2 proc. do 4724 pkt i 3,9 proc. do 14 192 pkt. Słabo zaczęły też sesję inne rynki europejskie – DAX spadał rano o 2,9 proc., CAC40 o 2,7 proc., BUX o 2,7 proc. Na rynkach trwa korekta spadkowa i przybiera na sile. Analitycy winą za taki stan rzeczy obarczają ostatnie dane z USA dotyczące wynagrodzeń. Ich wzrost był najwyższy od 8 lat, co zwiększa obawy dotyczące inflacji, a w konsekwencji szybszego niż się spodziewamy zaostrzenia polityki monetarnej przez Fed.

Najlepszy technik uspokaja - to tylko korekta

Sobiesław Kozłowski, z Raiffeisen Brokers, zwycięzca technicznego portfela "Parkietu" w 2017 r. analizuje wydarzenia na Wall Street.:

W dwie sesje spadek S&P500 wyniósł blisko 6 proc., co dla części inwestorów było sporym zaskoczeniem. Warto jednak dodać, że indeks strachu (VIX) jest blisko szczytów z 2015 czy 2011 r., co zwiększa prawdopodobieństwo ograniczenia spadków. W pewnym sensie po historyczne niskiej zmienności nastąpił bolesny powrót do zmienności. Ponadto tąpnięcie na S&P500 nie jest potwierdzone przez inne klasy aktywów, np. kurs walutowy, czy rentowność obligacji i według mnie sygnalizuje trwanie korekty na akcjach, ale nie zmianę długoterminowego trendu i bessę.

W przypadku WIG20, moim bazowym scenariuszem, jest dynamiczna korekta trendu wzrostowego, którego finałem będą nowe lokalne maksima, pod koniec 1Q lub w 2Q ’18.

Nie ma mowy o odwróceniu trendu

Kamil Hajdamowicz, analityk Polskiego Domu Maklerskiego, analizuje sytuację na Wall Street i w Warszawie.

Sytuacja na S&P500 to nic innego jak tylko długo oczekiwana korekta. Fundamentalnie powodem były lepsze dane z rynku pracy, które wystraszyły inwestorów z uwagi na obawy o dalsze kroki Fed-u. W mojej ocenie jednak nic nowego się nie wydarzyło, FOMC będzie podwyższał cenę amerykańskiego pieniądza swoim rytmem. Perspektywy wzrostów zysków amerykańskich spółek w dalszym ciągu są przyzwoite, co będzie trzymać wskaźniki wycen w ryzach. Podobnie sytuacja wygląda na GPW, która jest, pomimo spadków, jednym z mocniejszych rynków w ostatnich dniach. Technicznie testem na WIG20 będzie poziom 2400 pkt, przełamanie go otworzy drogę do 2350 pkt. W mojej ocenie trudno jest jeszcze jednak mówić o jakimkolwiek odwróceniu trendu, a spadki, które obecnie obserwujemy, są zdrowym objawem na rynku. Patrząc fundamentalnie, również nie widzę głębokich powodów do spadku na GPW. Gospodarka jest najmocniejsza od kilku lat, rynki ościenne również wspierają krajowe spółki. Powodem do obaw może być jedynie polski złoty i zbyt dobra sytuacja na rynku pracy, która jednak wspiera wiele podmiotów. W mojej ocenie ostatnie sesje są rewelacyjna okazja do kupna, wiele spółek przeceniło się już zbyt silnie.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL