Giełda

Próba odbicia na warszawskiej giełdzie

Fotorzepa/Grzegorz Psujek
WIG20 rozpoczął dzień od wzrostu. Czy w końcu nad GPW zaświeci słońce?

Powiedzieć, że ostatnie dni na giełdzie dla inwestorów są wymagające, to tak naprawdę nic nie powiedzieć. Od kilku dni, tak samo zresztą jak inne rynki, borykamy się z mocną wyprzedażą akcji. Do kolejnej doszło wczoraj. Mocny zjazd zanotowały wszystkie indeksy warszawskiego rynku. WIG20 stracił 1,7 proc. chociaż i tak mogło być dużo gorzej, gdyż w ciągu dnia wskaźnik największych spółek tracił grubo ponad 2 proc. Czy dziś czeka nas kolejny nerwowy dzień? A może w końcu nadszedł czas na odbicie?

Początek dnia wskazuje na ten drugi scenariusz. Już na starcie notowań WIG20 zyskał 1 proc. Oczywiście do tego ruchu trzeba podchodzić z dużą ostrożnością. Emocje rządzą na rynku i nie można bowiem wykluczyć, że dziś czeka nas jeszcze sporo zwrotów akcji.

Z kolejnym dniem spadków mieliśmy do czynienia w Stanach Zjednoczonych. Towarzyszyła im również wysoka zmienność. Ostatecznie zarówno indeks Dow Jones Industrial, jak i S&P500 spadł o ponad 2 proc. Cień nadziei na uspokojenie nastrojów daje wgląd na to co dzieje się w chwili obecnej z kontraktami na amerykańskie indeksy. Odbijają one o ponad 1 proc., chociaż oczywiście z wnioskami trzeba poczekać aż ruszy handel w USA.

Na pierwsze próby odbicia może wskazywać również zachowanie indeksów azjatyckich, gdzie mieliśmy komplet zieleni. Bardzo dobrze prezentował się Hang Seng, który zyskał prawie 2 proc. Nikkei urósł o niecałe 0,5 proc.

Na rynkach w tym momencie główną rolę odgrywają oczywiście emocje, ale dla porządku spójrzmy też co kryje się dzisiaj w kalendarzu makroekonomicznym. Przed południem czekają nas m.in. dane o produkcji przemysłowej w strefie euro, zaś w drugiej części dnia publikacje ze Stanów Zjednoczonych, które raczej nie powinny mieć większego wpływu na rynki.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL